2014/11/11

Love Blues

Jest jeden podstawowy powód, dla którego piszę ten post - wdzięczność. Wspomnienia, radość i ogromne wzruszenia zostaną ze mną z całą pewnością do końca życia i gdyby tylko o nie chodziło, nie wiem, czy nie zostawiłabym ich tylko dla siebie i najbliższych. W organizacji tego dnia pomogło nam jednak mnóstwo naprawdę wspaniałych osób, które zasługują na podziękowania wykrzyczane w wirtualną przestrzeń. To również dzięki nim ten dzień był idealny. Uwierzcie mi, że nie zmieniłabym w nim nic, nie żałuję też ani jednej kropli deszczu, bo to one sprawiły, że po wyjściu z kapliczki zobaczyliśmy jak góry oddychają. To był drugi najszczęśliwszy dzień w moim życiu i dziękuję każdemu, kto był z nami sercem i myślami, a przede wszystkim dziękuję mojemu mężowi, za troskę, czułość, miłość i nasz największy Skarb.

A teraz trochę szczegółów organizacyjno-technicznych w obiektywie Villka i moim.

Przygotowania i dekoracje:


Podziękowaniami dla gości były słoiczki z własnoręcznie robionym przez moich teściów dżemem truskawkowym. Dodatkowo każdy słoiczek miał przyczepiony drewniany listek z wygrawerowanym imieniem gościa.


Długo zwlekałam z tematem kwiatów. Wątpiłam bowiem, że znajdę kogoś kto zrozumie moją wizję (której tak naprawdę nie miałam). Na szczęście z polecenia trafiłam na Magdę z In Bloom, z którą dogadywałam się niemal bez słów. Ostatecznie zasugerowałam jej tylko kolorystykę i co mniej więcej będzie potrzebne. Z resztą  zdałam się w pełni na nią i to była świetna decyzja, bo efekt końcowy był zachwycający. Ta wspaniała dziewczyna nie tylko włożyła całe serce w swoje kompozycje, ale i poświęciła mnóstwo czasu pomagając nam przy dekorowaniu sali. Dziękuję, Madziu.



Bardzo długo myślałam, że sama zajmę się większością dekoracji, mimo jednak największych chęci, intensywny sezon fotograficzny i brzdąc w domu zmusiły mnie do podzielenia się tą przyjemnością z innymi. Dzięki temu poznałam jednak grono przesympatycznych, zdolnych osób, które podzielają moją pasje do robótek ręcznych. Papierowe cuda wykonały dla nas Ida i Ania z Cudowianków. Dziewczyny stworzyły leśne akcenty w postaci pików do babeczek, dekoracji słomek, zawieszek na alkohol, girlandy na stół ze słodkościami, naklejek z podziękowaniami na słoiczki oraz dwóch indiańskich akcentów do pakietów startowych dla naszych najmłodszych gości - pióropuszy i tatuaży zmywalnych. Na facebooku dziewczyn znajdziecie więcej szczegółowych zdjęć.



A jeśli mowa o zestawach startowych dla maluchów, to była to jedna z najfajniejszych rzeczy w przygotowaniu. Przygotowałam dla dzieciaków książeczki z zadaniami, łamigłówkami i kolorowankami, zestaw kredek, tatuaży zmywalnych i pióropusz do samodzielnego ozdobienia. Widok małych, kolorowych Indian buszujących na parkiecie był bezcenny :)


Nie miałam konkretnej wizji dekoracji, wszystko z czasem zaczęło układać się samo. Wiedziałam po prostu, że chcę w dekoracjach oddać klimat gór i lasu, czyli to co oboje uwielbiamy i gdzie czujemy się najlepiej. Przy pomocy Taty i Teścia zdobyłam plastry drewna, które służyły jako podstawki pod wazony, ale i jako patera na babeczki i stojak na cake-popsy. Zrobiłam też zwierzęce piki pomalowane farbą tablicową, na których miały być napisane smaki poszczególnych smakołyków. 


Główną dekoracją były latarenki. To był jeden element, na którym mi naprawdę zależało. Początkowo miały być to szklane terraria, jednak po przeszukaniu Internetu, szybko zrozumiałam, że to niestety nie na moja kieszeń i zaczęłam myśleć nad alternatywą. Po raz kolejny zwróciłam się po pomoc do mojego Taty, który nigdy nie przestanie zaskakiwać mnie swoimi manualnymi zdolnościami. Dzięki niemu nie tylko miałam swoje upragnione latarenki, ale i zaprojektowałam je tak, że efekt końcowy przerósł po stokroć moje oczekiwania. Były one otoczone ramkami z panoramą gór, na daszkach miały wygrawerowane fazy księżyca, a w środku skrywały magiczne leśno-kwiatowe kompozycje Magdy podświetlone małymi diodkami. W tym miejscu muszę jeszcze podziękować kochanym siostrom (Sarze i Villkowi) za to, że dzielnie szlifowały ze mną ramki w przeddzień ślubu :)
Wiele osób pytało nas po weselu o możliwość zakupu takich latarenek, przez co planujemy w niedługim czasie wprowadzić je do asortymentu MerryMeetMe. Z czasem poinformujemy o tym na fanpage'u.








Gdzieś po drodze pojawił się również pomysł pojedynczych kwiatów w próbówkach i tu znów ogromne podziękowania dla Taty za stojaki, w których znów mogłam przemycić fascynację księżycem.



Jak to powiedział mój mąż, na chwilę przed wprowadzeniem naszych gości w stan totalnego zaskoczenia, ten dzień był dobrą okazją, by móc spełnić swoje marzenia. Jedno z nich było odkładane przeze mnie przez lata, aż w końcu, na miesiąc przed ślubem, powiedziałam, że jak nie teraz, to już chyba nigdy nie znajdę lepszej motywacji. Tym sposobem, wygospodarowaliśmy 4 tajne, godzinne spotkania i zaczęłam uczyć się grać na perkusji, by móc w sukni ślubnej wystąpić z mężem na naszym weselu. Dziękuję naszemu przyjacielowi, Sajmonowi, który cierpliwie uczył mnie podstaw i udostępnił swój kosmiczny sprzęt. Wszystko wyszło doskonale. Nie wiem czy zagrałam dobrze, uwierzcie mi, że nie miało to tak naprawdę znaczenia, poziom buzującej adrenaliny osiągnął poziom czystej euforii, nie zapomnę tego do końca życia i chcę WIĘCEJ! 


Zdjęcia z prób.



Najczęściej zadawanym pytaniem w sprawie ślubu było: "A kto ci będzie robił zdjęcia?". Serio, pytał o to każdy, w dodatku często z wyraźną troską. Wiele osób uważało, że moje wymagania będą ogromne, a ja wiedziałam, że wystarczy znaleźć odpowiednią osobę i dać jej pełną swobodę. Poprosiłam znajomych o zasugerowanie jakiegoś fotografa i Justynę wskazało kilka osób. Po obejrzeniu jej zdjęć, wiedziałam, że to to. Po naszym spotkaniu byłam wręcz o tym przekonana. Justyna ma takie podejście do fotografii jak ja. Wiem, że mamy takie samo fotograficzne serce, więc zaufałam jej w pełni. Jedyne na czym mi zależało, to by spędziła z nami mile dzień i pracowała z uśmiechem na ustach. Bardzo się cieszę, że to właśnie ona była z nami i wypatruję niecierpliwie naszego kolejnego spotkania. Dziękujemy, Czarodziejko za oddanie magii tamtego dnia. Poniżej znajdziecie fragment tej przepięknej pamiątki.











Dziękuję Olu nie tylko za piękny makijaż, ale i za każdą z prób, wspólnie spędzony czas i pomoc w tysiącu innych spraw.








Sukienka... Od początku wiedziałam, że chodzenie po salonach nie ma sensu, bo nie znajdę w nich sukienki w swoim stylu, a nawet jeśli, to pewnie będzie kosztowała milion dolarów. Zaczęłam więc poszukiwania krawcowej, która zrozumie moją wizję leśnej sukienki. Po kilku nieudanych próbach komunikacji na tych samych falach estetycznych, byłam już w sumie pogodzona z tym, że do ślubu pójdę po prostu w jakiejśtam sukience. 
Pewnego dnia jednak zrobiłam coś, czego w ogóle nie planowałam - weszłam do jeleniogórskiego salonu sukni ślubnych, takiego "jestem-tu-od-zawsze". Od lat mijałam jego wystawę, która niekoniecznie dawała nadzieję na nić porozumienia, ale nieukrywajmy - moja wizja odbiega nieco od standardowych oczekiwań lokalnych panien młodych. Przypomniałam sobie, że to właśnie o tym salonie mówiły mi moje panny młode, które uszyły tam swoje wymarzone sukienki, postanowiłam więc dać nam szansę. I całe szczęście, bo już na pierwszym spotkaniu z Panią Bożenką - właścicielką salonu Gebi - pojawiło się światełko w tunelu. Moje inspiracje i ogólny zamysł sukienki zostały, ku mojemu wielkiemu zakoczeniu, przyjęte z dużym entuzjazmem, a dalej było już tylko lepiej. Podczas wybierania materiałów przejrzałam dwa wielkie wory koronek, jednak żadna z nich nie była "tym czymś". Wtedy moja cudotwórczyni wyciągnęła ostatnią małą reklamówkę i gdy powiedziała, że ma jeszcze coś takiego "dziwnego" zyskała moją pełną uwagę. To dziwne coś okazało się strzałem w dziesiątkę i finalnie to właśnie ta koronka ozdobiła moja sukienkę. Każda kolejna przymiarka była przesympatycznym spotkaniem, po którym nie mogłam przestać się uśmiechać. Nie tylko ze względu na samą sukienkę, ale przede wszystkim na atmosferę, w której dane było mi ją mierzyć. Dziękuję!




















Nasza kapliczka widziana z oddali.





Jestem antyfanem bolerek. Naprawdę szczerze ich nie cierpię i nie wyobrażałam sobie, żebym miała cokolwiek podobnego na siebie założyć. Rozważałam prosty sweter, jednak ukochana babcia zrealizowała moją wymarzoną wizję i uszyła dla mnie pelerynę z kapturem, do której na szybko zrobiłyśmy z Vilkiem zapięcie z kolczyka w kształcie liścia.






















Jedną z większych atrakcji dla gości był słodki stół autorstwa Muffinki. Z Weroniką spotkałam się kiedyś na innym ślubie, gdzie debiutowała i już wtedy nie mogłam oderwać się od jej wypieków. Naprawdę były zachwycające. Dostaliśmy całe mnóstwo ochów i achów od gości, co tylko potwierdza jej talent. Na jej blogu można zobaczyć więcej zdjęć naszego słodkiego stołu.




















Justynka, dziękujemy!


Zagraliśmy wspólnie ten utwór. (zdjęcie zrobione przez mojego szwagra)

Dziękuję również Sebastianowi, naszemu DJ-owi, który zadbał o świetny rockowy repertuar na naszym weselu, dzięki któremu wyszalałam się do utraty tchu. W dodatku jest on świetnym wokalistą i saksofonistą, dzięki czemu oprócz oryginalnych utworów, mieliśmy również rewelacyjne akcenty z muzyką na żywo. 

Możemy z czystym sercem polecić agroturystykę "Pod Dudziarzem" w Radomierzu. Dziękujemy Pani Anetko za przepyszne jedzenie, cierpliwość i domową atmosferę, która jako pierwsza zachęciła nas do organizacji tam wesela.

Mimo że nie widzieliśmy jeszcze efektu końcowego, dziękuję również Bartowi za dyskrecję i uśmiech.

zdjęcia: Justyna Zduńczyk i Ania Pińkowska
sukienka: Salon sukni ślubnych Gebi Jelenia Góra
makijaż: Ola Oblicka
fryzura: Sylwia Drożniak
kwiaty/wianek: Madzia In Bloom
dekoracje papierowe: Cudowianki
słodki stół: Muffinka
DJ: Sebastian Lehner
film: Maciek Bartkiewicz
tort: Cukiernia Merkury
księga gości: Decoris
miejsce ceremonii: Kapliczka Św. Anny na Grabowcu
sala weselna: Pod Dudziarzem w Radomierzu

122 komentarze:

  1. Przepiękne. Od kilku lat zerkam na Twoje zdjęcia z różnych reportaży, sesji zdjęciowych. Nie zawiodłam się zupełnie oglądając te z Waszego wesela :) Życzę Wam, żebyście długo byli szczęsliwi itak wspaniali jak jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślub marzenie,przepiękny w całej jego skromności,gratuluję !

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdeczne gratulacje! Klimat wesela, taki 'lekki' i delikatny, zupelnie inny od tego, co zazwyczaj na takich imprezach mozna zobaczyc. Perfekcyjna organizacja! Dbalosc o detale i konsekwencja w trzymaniu sie tej 'lesnej' konwencji dala magiczny klimat, ktorego zaden gosc z pewnoscia nigdy nie zapomni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta perfekcja naprawdę taka wcale nie była perfekcyjna, ale cieszę się, że z boku wygląda to wszystko spójnie ;)

      Usuń
  4. Brak słów, żeby to opisać. Najprościej: dziękuję, Anito. Od chwil uchwyconych na tych zdjęciach bije tak niewyobrażalnie wielkie szczęście, że aż łzy popłynęły mi z oczu :) Cieszę się mocno Twoją radością i życzę Ci pięknego dalszego życia.

    OdpowiedzUsuń
  5. To się czuje że to jest TO!:) To jest TA MIŁOŚĆ, ten DZIEŃ, ta MAGIA, czuje się to, że TAK MUSIAŁO BYĆ!:) Takie ukoronowanie Waszej miłości było Ci pisane, totalnie w Twoim stylu, totalnie czarujące :)
    Kochana, wyglądałaś przepięknie :) Gdy się uśmiechasz, to przypominasz mi Arielkę z Małej syrenki, jesteś bajecznie urocza!:) Z tych zdjęć bije miłość, widać, że kochacie się bardzo mocno, że ślub i wesele przyniosły Wam tyle radości!:) Serdecznie Wam gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego, by miłość rosła w Was każdego dnia, byście odczuwali codziennie wielką radość :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozpłakałam się już w połowie wpisu. Jesteś przepiękna, a Wasz ślub to lepszy materiał na bajkę, niż jakieśtam śpiące królewny… Zazdroszczę bardzo, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dekoracje fantastyczne, a najpiękniejsze, że wszystko robione ręcznie, we wszystko włożone serce. O sukience pisałam już wcześniej, jesteś w niej najlepszą wersją siebie.

    Gratuluję, Anitko…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Twój komentarz o najlepszej wersji siebie zapadł mi głęboko w pamięć, taaak mi miło!

      Usuń
  7. Aife, to są jedne z najpiękniejszych zdjęć ślubnych jakie widziałam. W dużej mierze przez to, co widać w Twoich oczach :-) życzę dalszego ogromu szczęścia i ściskam serdecznie, chociaż znam Cię tylko z internetu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i ściskam również :)

      Usuń
  8. Czytam Twojego bloga od taaaaaak dawna, nigdy jednak nie mogłam się przełamać, żeby coś napisać ;) ale lepszej okazji chyba nie będzie!
    Gratuluję serdecznie ślubu jak z bajki, a może bardziej jak z baśni ;) przepiękny dzień, przepiękne zdjęcia, cudowni Państwo Młodzi :)
    Życzę dużo miłości!
    Marysia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem przy którym zdjęciu pojawiły mi się łzy...widać że było to cudowne wesele pełne prawdziwych uczuć i wzruszeń :) pozostaje mi tylko życzyć więcej miłości i szczęścia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i miłe słowa :)

      Usuń
  10. Magia bije już z tego wpisu, a co dopiero być tam i to przeżywać :) Coś pięknego, gratulacje ogromne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudownie to wszystko wyglada, pierwsze wesele i ślub takie naturalne, szczere i bardzo bajkowe jakie widzę, a nie sztuczne

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, czytam Twojego bloga niemal od początku i naprawdę się wzruszyłam - najpiękniejszy ślub, widać że taki Wasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też od kilku lat z przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia (i V też:)
    Ale chyba pierwszy raz komentuję. Musisz być pięknym człowiekiem tam w środku i piękna jest ta Twoja wrażliwość. Pomysł z kapliczką i ślubem w takich okolicznościach jest bliski mojemu wyobrażeniu o ślubie idealnym, prostym, skupionym na przysiędze.
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to widać na zdjęciach, to miejsce było naprawdę idealne.

      Usuń
  14. Cudowne zdjęcia! Kwiaty przepiękne, suknia bajeczna! I ten wianek <3

    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki, że jednak nie zdecydowałaś się na zostawienie tego tylko dla siebie i najbliższych. Oglądanie tych zdjęć było magiczne i sprawiło, że radowałam się, jakbym była tam z Wami. Wszystko musiało wyglądać jeszcze piękniej na żywo! Wszystkiego najlepszego :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. To najpiękniejszy ślub jaki widziałam. Nie spodziewasz się nawet jakie wrażenie na mnie wywarłaś, dałaś mi nadzieję na piękną miłość i uświadomiłaś jakie szczęście ona daje. Brak mi słów, to jest po prostu cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia piękne, mimo, że uwielbiam twój blog od dawna (pamiętam też stary) to chyba pierwszy raz widzę na zdjęciach spontaniczne miny w twoim wykonanii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee zdarzało się i wcześniej ;)

      Usuń
  18. cudowne, cudowna historia, każde zdjęcie jest przepełnione miłością, oddaniem i to jest najpiękniejsze w ślubie, weselu... dziękuje, bo jest to potwierdzenie mojej, mam nadzieje że to nastanie, wizji tego szczególnego dnia.
    Pozdrawiam, Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nastanie, cierpliwości :)

      Usuń
  19. A mnie najbardziej wzruszyło zdjęcie jak karmisz Synka :) piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, jest wyjątkowo ważne dla mnie :)

      Usuń
  20. Anita, jesteś tak piękna, że aż brak słów. Teraz wiem już, jak chcę żeby wyglądał w odległej przyszłości mój ślub. Dzięki, że podzieliliście się z nami tak ważną częścią Waszego życia. I wielki plus za Soundgarden i The White Stripes. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Soundgarden to tylko jeden ze skarbów jakie dostaliśmy, naprawdę goście nas zaskoczyli ilością świetnych płyt.

      Usuń
  21. Cudowna pełnia szczęścia. Cudowny klimat i zdjęć i całej oprawy wesela i ślubu. Suknie masz idealną! Tak bardzo się cieszę, że wszystko było tak piękne w tym szczególnym dla Was dniu! Jestem wzruszona i pełna podziwu dla każdej z wymienionych osób. Są mistrzami! Gratuluję! Po prostu braknie słów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a wszyscy, o których wspomniałam naprawdę spisali się świetnie i z czystym sumieniem mogę ich polecić.

      Usuń
  22. Niesamowite! Przepiękne zdjęcia i cudna ceremonia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Śledzę Twoje reportaże ślubne już od kilku lat, ale pierwszy raz coś komentuję. Absolutnie uwielbiam Twoje zdjęcia, Twoją wizję i serce do fotografii. W Twoich zdjęciach jest 'to coś' co sprawia, że oglądając je czuje się jak uczestnik wydarzenia. Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się na moim ślubie bo nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek inny uwiecznił ten moment. Zdjęcia z Twojego ślubu są piękne, klimatyczne. Widać, że zadbaliście o najdrobniejszy detal i to wszystko razem, lampiony, kwiaty, suknia, lokalizacja i oczywiście miłość która aż promieniuje z tych fotografii tworzy fantastyczny obrazek. Życzę Wam dużo, dużo szczęścia i czekam na kolejne reportaże! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, z tym dbaniem o szczegóły to w sumie wyszło dość spontanicznie, ale cieszę się, że efekt końcowy się podoba :)

      Usuń
  24. Piękne zdjęcia, i chyba najpiękniejszy ślub jaki kiedykolwiek widziałam. Magia którą Ty potrafisz pokazać na zdjęciach jak widać jest po prostu w Tobie, bo mimo ze tym razem to nie Ty stałaś za obiektywem, ona wciąż tam jest. Dziękuję, że podzieliłaś się z nami tym dniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiekne zdjecia! Cudowne dekoracje! Wszystko tak pieknie do siebie pasuje. Marzenie!

    Wszystkiego dobrego, Sonia
    www.dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo bardzo Cię cenię i uwielbiam czytać Twojego bloga. Jest tu ciepło, spokój i szczęście - jesteś taką moją inspiracją. Masz niesamowity dar nadawaniu magii zdarzeniom. Moc szczęścia! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem oszołomiona, bajkowy ślub...
    pozdrawiam Anita :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam również imienniczko :)

      Usuń
  28. piękne zdjęcia, zawierające (oczywiście :)) coś magicznego w sobie :) Ciężko się nie wzruszyć widząc tyle radości, miłości, szczęścia na tych zdjęciach. Gdzieś usłyszałam, że ślub jest dla Młodej Pary, to celebracja ich miłości, ich pragnienia bycia razem i złożenia tej przysięgi przed Bogiem. To oni mają się najlepiej czuć tego dnia. A Wy ponadto jeszcze podzieliliście się tą magią, tym szczęściem ze swoimi bliskimi - a dzięki tej notce i zdjęciom - też z nami :)
    Za co Ci bardzo, Aife, dziękuję :)
    dodałaś mi nieco wiary, że też będę miała kiedyśtam swój wymarzony ślub (bo jak widać da się przełożyć marzenia i fascynacje na realne elementy), jak i zainspirowałaś mnie kilkoma pomysłami, jak można to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś jakieś pomysły dla siebie :) I zgadzam się, że ten dzień jest przede wszystkim dla pary młodej, a nie z nastawieniem by dogodzić gościom.

      Usuń
  29. taki wasz ten ślub, bardzo wasz:) z jednej strony b się cieszę że się podzieliłaś tym z nami, z drugiej myślę - trzeba było to zostawić tylko dla was:) mimo tylu podziękowań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zostawiliśmy dla siebie jakieś 90% innych wspomnień z tego dnia, więc równowaga zachowana ;)

      Usuń
  30. wzruszyłam się.... przepiękna historia! wszystkiego dobrego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mogłam się doczekać tego wpisu i jest! :) Jestem pod ogromnym wrażeniem, z jaką dokładnością i niesamowitą kreatywnością został przygotowany Wasz wielki dzień. Na zdjęciach widać Twoją absolutna miłość do rzeczy, powiedziałabym "magicznych". Sama wyglądałaś przepięknie, niczym leśny elf, zwłaszcza na fotografii, gdzie malujesz usta szminką. Suknia, wianek (cudo!) coś pięknego. I Twoja nietuzinkowa uroda. Oglądałam i czytałam z uśmiechem na twarzy, ale i z ogromnym wzruszeniem. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Coś pięknego! Tak i mi się marzy...tak po mojemu (naszemu). Magia... ;))) jeszcze więcej szczęścia i miłości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech więc tak będzie, powodzenia!

      Usuń
  33. cudowne! Absolutna magia w każdym calu, w każdym zdjęciu, w każdym momencie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Magia to za mało powiedziane. Coś pięknego <3 <3 <3 !

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie lubię ślubów i wesel, mam na nie alergię! Lata wymuszonego uczestnictwa w kiczowatych cyrkach i sztucznych pokazówkach tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że sama nigdy się na to nie zdecyduję.
    Ale to co tutaj dziś zobaczyłam... Nigdy bym nie podejrzewała, że ślub może tak wyglądać i że w tym wszystkim rzeczywiście może chodzić o miłość. Dziękuję Ci bardzo za ten reportaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, możliwości jest naprawdę wiele, trzeba kierować się przede wszystkim tym, że to dla nas będzie to ważne wspomnienie, nie dla gości.

      Usuń
  36. Nie mogę przestać płakać. Jesteście wspaniali!
    Miłość, którą widzę na zdjęciach, jest niezwykła!

    Dziękuję!
    Tak bardzo, bardzo, baaaardzo mocno dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  37. nie mogę przestać gapić się na te zdjęcia... cudownie oddany klimat, piękne ujęcia, baaardzo wzruszające :)

    p.s. życzę Wam szczęścia i dużo miłości na nowej drodze życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również wszystkiego najlepszego!

      Usuń
  38. Cudowny i przeprzeprzepiękny ślub, dekoracje, góry, sukienka, Wy! Po prostu wszystko jak marzenie :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wzruszyłam się. Bardzo chciałabym się znaleźć kiedyś na Twoim miejscu, być szczęśliwą i przeżyć pięknie Ten dzień...
    Bardzo, bardzo piękny post. Gratuluję i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  40. Po prostu cudo!! Twoja dbałość o szczegóły i perfekcja są godne podziwu!!!! Wyściółka obrączek powaliła mnie na łopatki!! Wielki szacun :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to zasługa kochanej V. :)

      Usuń
  41. piękne i wyjątkowe. Ślub jak marzenie. Przepięknie wyglądałaś, widać że szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  42. O jejciu, winyl "Badmotorfinger" <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Niesamowite, czarodziejskie i takie wasze!

    OdpowiedzUsuń
  44. Strasznie się wzruszyłam oglądając te zdjęcia... coś pięknego. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  45. Anita, wyglądałaś tak naturalnie pięknie, jeśli mogę to tak ująć, że brak mi tu słów. Cała otoczka, dekoracje, zdjęcia i miejsce Waszego wspaniałego dnia stają się dla mnie inspiracją. Widać jak bardzo jesteś szczęśliwa i jak wielka jest Wasza miłość. Życzę Wam by nigdy nie ustawała, bo to największy skarb. Wszystkiego najlepszego :)! Gorące pozdrowienia dla Was z Krakowa :)!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie, uroczo, z klasą, magicznie, naturalnie, prawdziwie, z czułością - takie określenia przychodzą mi do głowy po obejrzeniu reportażu z Waszego wyjątkowego dnia. Cieszę się i gratuluję, że wszystko odbyło się tak, jak chciałaś.
    Wszystkiego dobrego Aife!

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudowna relacja. Wzruszyłam się przy czytaniu, czując na przemian to ciepło na sercu, a to znów dreszcze emocji. Jesteś wspaniałą osobą, pełną inspiracji. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała możliwość Cię spotkać. Wspaniały wpis i zdjęcia, relacja, wszystko! Zdjęcie gór - kapitalne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, może kiedyś uda się spotkać, szczególnie, że mam w planach organizację spotkań dla ludzi z pasją :)

      Usuń
  48. no i w końcu posłuchał :)
    tak mi się przypomniało jak kiedyś napisałaś...

    "PONIEDZIAŁEK, 06 WRZEŚNIA 2010
    We Die Young
    Zastanawiałam się dzisiaj przez chwilę, gdzie zaczęła się moja fascynacja rockiem i życiem wyjętym ze sztywnych zasad co wypada, a co nie. Uwielbiam jak Tato robił testy sprzętu w garażu, aż drżała podbitka na moim poddaszu. Uwielbiam jak do dziś czasem zdarza mu się puścić jakiś koncert w salonie, gdzie bariera dźwięku drażni drzewa w ogrodzie. Wspominam z uśmiechem, jak mieliśmy zwyczaj nosić czapki z daszkiem i gdy przejeżdżaliśmy obok tablicy z napisem "Sława", przekręcaliśmy synchronicznie daszki do tyłu, bo zaczynały się wakacje. I kocham marzyć o tym, że jeszcze nadejdzie taki dzień, gdy zabiorę go na koncert i razem posłuchamy na żywo Thunderstruck albo Whiskey in the Jar. Albo... albo posłucha jak gram ja."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest po prostu niesamowite, że to wyciągnęłaś z szuflady przeszłości! Zapomniałam już o tym, a faktycznie pasuje cudownie!

      Usuń
  49. Jak wiele osób wyżej, bloga długo przeglądam, śledzę Cię na instagramie, facebook'u, choć nie komentuje. Ale... to jest najpiekniejszy post na tym blogu. Oczekiwałam tego naprawde długo! Ten cały ślub jest tak niesamowicie magiczny, i co najlepsze, stworzony został z wielkim sercem oraz zaangażowaniem. Wszystko idealnie zaplanowane. I ta sukienka! Wyglądałaś pięknie poprostu. Cieszę się, że znalazłaś kogoś z kim możesz się dzielić tym co najlepsze w Tobie, jak i najgorsze. Życzę Wam z mężem i waszym maluchem wiele cudownych chwil spędzonych razem! O takim ślubie marzy chyba każda kobieta! Jesteś czarodziejką, Aife! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, że napisałaś tak miłe słowa, wszystkiego dobrego również!

      Usuń
  50. Aife, dziękuję Ci bardzo, że zechciałaś sie z nami podzielić Tym Dniem!
    Było pięknie! Wszystko cudownie ze sobą gra, jest takie Twoje, wyobrażam sobie, jak to musiało być na żywo, skoro oglądając zdjęcia mam ciary:)

    Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was. Niech to trwa i rozwija się, niech będzie tylko piękniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo było super, super! Dziękuję :)

      Usuń
  51. Podzielam opinie każdego komentującego: magia bije z tych zdjęć, przepiękny klimat wesela. Myślę,że każdy kto chciałby je powtórzyć, już nie osiągnąłby takiego efektu. Cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie napisze niczego oryginalnego, ale Twój ślub wygląda na przemagiczny! Cudowne zdjęcia, i Ty cudownie wyglądałaś! :) Gratuluję i dalszego szczęścia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ogromnie Ci gratuluję, bo widać, że sie kochacie. Śliczny ślub, śliczna Panna Młoda ;-) zdjęcia zdecydowanie oddają magię tego dnia. Czytając samoistnie leciały mi łzy, pod koniec już ryczałam ;d na żywo musiała być miazga i Ty w tej wielkiej sukni za parkusją! Mega Szcześciara ;)

    Ps. Zdjęcie jak karmisz synka i to, gdzie trzymasz się za rekę z Villkiem w kapliczce wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziekuje za te zdjęcia :) czekałam na nie, bo to wazny dzień w zyciu nieznanej mi, ale bliskiej osoby. Gratuluje i zycze teraz pojemnej pamięci- tej osobistej, wewnętrznej- do kolekcjonowania niepowtarzalnych chwil, które przynioslo i będzie przynosić Rodzinne zycie :) :* gunia

    OdpowiedzUsuń
  55. Och, Aife..
    Widziałam wszystkie Twoje reportaże ślubne - aplikuję je sobie na chandrę.. zawsze działają :)
    Ale dzisiaj się popłakałam. Ze wzruszenia.
    Chciałabym, któregoś dnia, na swoim ślubie wyglądać na tak szczęśliwą, tak spełnioną.. Aby ta Miłość dosłownie wisiała w powietrzu - jak u Was.
    Dziękuję Aife, dzięki Tobie mam o czym marzyć.
    Życzę Ci jeszcze więcej szczęścia, Miłości i magii, którą w sobie nosisz.
    Najszczersze pozdrowienia dla Ciebie, Twojego Męża i Juniora.

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam dosyć nietypowe pytanie - skąd pochodzi zastawa, która pojawiła się na waszym stole? Pytam, gdyż jest zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie też te zdjęcia wyjątkowo wzruszyły, a przecież wcale się nie wzruszam takimi rzeczami. Ale wyglądasz tak pięknie, kiedy na nie patrzę nie mam wątpliwości, że jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie. Tak działa ta Twoja magia i szczęście, bo jestem pewna, że sama sukienka, makijaż i kwiaty tego nie zdziałają (choć i tak zapierają dech w piersiach swą urodą). Ale najbardziej wzruszają mnie zdjęcia z Villkiem. Podziwiam Waszą przyjaźń i chyba gdy patrzę na Jej piękny uśmiech, to czuję to wzruszenie, jakie ja bym czuła na ślubie własnej przyjaciółki, siostry. Obie wyglądacie fantastycznie, dziękuję za podzielenie się tymi emocjami. Ślę mnóstwo dobrych myśli!

    OdpowiedzUsuń
  58. no i piszę ten komentarz zapłakana. zwaliło mnie z nóg. wierna fanka Kamila <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Prawdziwa magia, jesteś przepiękna! Dziękuję Ci, że podzieliłaś się z nami tą osobistą chwilą. Niesamowite zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  60. Najcudowniejszy wpis jaki miałam okazję u Ciebie, a może i nie tylko, zobaczyć. Za pomocą tych nieporadnych słów nie wyrażę w pełni moich obecnych odczuć. Wszystko było takie piękne, perfekcyjne. To niesamowite, że masz wokół siebie osoby, które Cię rozumieją i wspierają. Bez nich na pewno ten dzień nie byłby tak niepowtarzalny. Ze zdjęć bije magia, miłość i niesamowite szczęście. Aż łza się w oku kręci. Życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  61. Warto było poczekać. Dziękuję, że chciałaś podzielićsię tym dniem. Tak pełnym miłości...

    OdpowiedzUsuń
  62. Widać że był to piękny dzień dla Ciebie !! Oglądałam też zdjęcia na blogu Justyny i naprawdę - widać jaką z mężem darzycie się miłością. Już nie wspomnę o udanej zabawie ;D Babeczki są pięknie i smacznie wyglądają - chyba sama skusze się na takowe !

    OdpowiedzUsuń
  63. Urocze i bardzo dopracowane te wszystkie detale:)

    OdpowiedzUsuń
  64. nie wiem który raz oglądam te zdjęcia! magia w czystej postaci, aż sama pragnę deszczowej pogody na swoim ślubie ;)

    gdzie Vilczyca kupiła swoją sukienkę?

    OdpowiedzUsuń
  65. cóż za piękne fotografie! każda ma swój niepowtarzalny klimat i aż się ciepło robi na sercu patrząc na tyle miłości. życzę jak najwięcej radości :)

    OdpowiedzUsuń
  66. chyba nie widziałam piękniejszego ślubu...

    OdpowiedzUsuń
  67. Aife, Czarodziejko, za chwilę wybije północ i naprawdę powinnam już spać, ale coś mnie pociągnęło do tych zdjęć (po raz kolejny zresztą) i tak sobie scrolluję i się uśmiecham i się wzruszam i choć wcale się nie znamy, czuję potężne ciepło na myśl, że tak Wam się to wszystko pięknie ułożyło. Przesyłam wirtualnie niewirtualną serdeczność i tysiąc dobrych myśli dla całej Waszej dużej leśno-górskiej rodziny. A Villk tak się pięknie uśmiecha z Jasiem na rękach!

    Wyłączam lampę, w tle ostatni odcinek Sex and the city ("You got the love, you got the love, youuu got the loooooove!") i z rozmarzeniem przytulam się do poduszki. You got the love! x

    Kot Lama

    OdpowiedzUsuń
  68. Pieknie ale hm.... wszystko wylozylas nam na stol. Liczylem ze zachowasz wiecej tajemnic co, jak, dasz swoim fanom zastanowic sie, poruszyc wyobraznie, tekst tak obszerny ze zakluca piekno zdjec. Ale i tak cudownie! Domyslam sie ze twoja radosc podzielenia sie wszystkim wziela gore! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  69. Jestem pod OGROMNYM wrażeniem, że w Polsce można zorganizować taki piękny ślub i wesele, mieć taką piękną suknię ślubną, wystrój wnętrz i jedzenie jak z bajki....naprawdę, szczęka opada! Jakkolwiek by się nie starało wiele osób to nie udaje im sie osiągnąć takiego klimatu jak widze powyżej. Zero, ZERO tandety! Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  70. Najpiękniejsza suknia jaką w życiu widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam,

    Bardzo spodobały mi się gadżety dekoracyjne :) a przede wszystkim dla dzieci czy mogłabym prosić o kontakt w tej sprawie ?

    OdpowiedzUsuń
  72. Niesamowicie wzruszająca historia! A zdjęcia magiczne!
    Wszystkiego dobrego! :-)

    OdpowiedzUsuń
  73. Hej Aife :)
    Weszłam na Twojego bloga pierwszy raz od jakichś 2 lat, a pierwszą z nim styczność przeżyłam bodajże 7 lat temu. Pamiętam jak inaczej wtedy wyglądał i jak przez mgłę pamiętam wpis o tym, jak to kiedyś wsiadłaś w pociąg i po prostu wyjechałaś z domu (niepokorne lata ;)). A teraz - matka dwójki dzieci i żona, już od dwóch lat. Mimo że Cię nie znam i pewnie nigdy nie poznam, to przeglądając te parę najnowszych postów, coś ściskało mnie za serce. Od waszych zdjęć bije tak niesamowite ciepło i tyle miłości, że można się tym zachłysnąć, mimo że siedzi się przed ekranem komputera, gdzieś w centralnej Polsce. Osobiście od jakiegoś czasu chodzę nieco przybita i czuję, że nie ma we mnie radości życia, więc poniekąd mogłabym czuć zawiść i zazdrość "patrząc" na to jak cudownie układa się drugiej osobie, ale na szczęście nie taki jest skutek moich odwiedzin tutaj :) te zdjęcia wlały we mnie potrzebne mi ciepło i nie potrafię wyrazić słowami jak bardzo cieszę się Waszym szczęściem.
    Dziękuję i ściskam całą waszą rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo doceniam to co napisałaś, dziękuję i pozdrawiam Cię ciepło.

      Usuń
  74. Cudownie to wszystko wygląda, na żywo pewnie jeszcze lepiej :) I ten uśmiech na każdym zdjęciu z Tobą... Piękna relacja! :)

    OdpowiedzUsuń