2014/02/28

Welcome My Son, Welcome To The Machine

Minął tydzień odkąd nasz syn przyszedł na świat. Nie było w tym czasie ani jednego dnia bez słońca. Dosłownie i w przenośni.






V. napisała mi tuż po porodzie "Ten, który przyniósł wiosnę". Trafiła idealnie.

2014/02/22

Soon We'll Be Found

Pewnych rzeczy naprawdę nie da się zrozumieć, póki ich nie doświadczymy osobiście. Ostatnie 9 miesięcy było właśnie takim zjawiskiem. Przed nami całkiem nowa codzienność, która powstała ze wspólnego marzenia i stała się cudowną obietnicą. Nie planuję, nie układam, z czasem odnajdziemy odpowiednie elementy tej zawiłej układanki zwanej rodzicielstwem. Wiem, że sobie poradzimy, że pełnia narastającej euforii wkrótce nadejdzie i każdego kolejnego dnia będzie nas zaskakiwała nowym horyzontem doznań. Jest cicho i spokojnie, świat wokół zwolnił i wyczekuje razem z nami.

To najpiękniejszy czas w moim życiu i nie ma dnia, bym nie uśmiechała się w podzięce do losu. Wieczorami wypatruję księżyca i pytam go, czy dziś mi go podaruje.

Nie mogę się doczekać.




[dopisane parę dni później]

Junior już jest z nami. Wszyscy zdrowi i przeszczęśliwi :)