2012/12/06

Kieszenie pełne kamieni

W pewnym momencie mojej bieganiny po mieście naszła mnie dziwna myśl. Wcisnęła się między sprawy ważne i bezczelnie zaczęła kiełkować przyćmiewając i zwalniając tempo. W sumie to był obraz. Gdzieś pomiędzy urzędem statystycznym, a Bramą Wojanowską pojawiła się starsza kobieta, ubrana inaczej, cudownie niecodziennie, barwnie. Zaczęła tańczyć między ludźmi, śmiać się, podskakiwać, machać do obcych. Wariatka. Przechodnie mijali ją szerokim łukiem, pokazywali palcami, młodzi przedrzeźniali. Szurnięta staruszka. Nagle pojawiła się muzyka, jakby ktoś nagle przesunął suwak głośności we wzmacniaczu. Usłyszeli ją wszyscy. Kobieta przestała być wariatką. Była wolna, szczęśliwa. Była tą, która wie i widzi więcej. Nie podeszłam do niej, ale poddałam się muzyce, otworzyłam całkowicie i tańczyłam. Nie wiem, czy tańczyli z nami inni, oczy miałam zamknięte.

Ocknęłam się, gdy kasjerka sięgnęła po gazetę, którą zamierzałam kupić. Wyciągnęłam słuchawki z uszu. Znów byłam tylko wariatką.

A to kilka dni wcześniej.










32 komentarze:

  1. Jesteś Piękna (na zewnątrz i wewnątrz)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja ci tych gór zazdroszczę, dziewczyno, to ty nawet nie wiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, fajnie by było mieć takich sąsiadów ;)

      Usuń
  3. Z tych obrazów płynie pewien spokój.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam Twojego bloga od ponad roku i nigdy nic nie pisze,tak sobie stoje z boku.Dzisiejsza mistyczna opowiesc i piosenka potwierdzily,ze tak jak jak szukasz glebszego wymiatu zycia.Mieszkam w cudownym,dzikim otoczeniu(tak jak Ty), pozwala mi to odkrywac w sobie i innych coraz to nowe poklady dobra i piekna.Czesto wystarczyc zamknac oczy,aby przeniesc sie w zupelnie inna rzeczywistosc(a moze wlasnie nierzeczywistosc),poczuc,ze kazde marzenie moze sie spelnic,poleciec wysoko jak ptaki i rozpromienic wewnetrznym cieplem.Wiec moze zamiast jak szaleni biegac po sklepach w przedswiatecznej goraczce wybierzemy sie poza miasto,aby zlapac gleboki oddech i nastroic sie na magiczne rodzinne i spokojne swieta.Taki chwlasnie swiat zyczy Tobie obserwatorka z Islandii,dzikiej krainy wiecznych lodow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości przypadków też jestem taką stojącą obok obserwatorką, więc znam ten impuls, który czasem mnie przenika, że wychodzę trochę dalej, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz już tak długo. A Islandia to moje wymarzone miejsce na podróż :)

      Usuń
  5. Sluze pomoca i dobra rada gdybys planowala przyjazd:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dojdzie kiedyś to do skutku, to będę krzyczeć i wołać, żebyś się odezwała ponownie :)

      Usuń
  6. Śliczne zdjęcia, bardzo fajna treść notki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tańczyłam z Wami.

    pozdr. AL

    OdpowiedzUsuń
  8. to pierwsze zdjęcie jest piękne, gdzie było tyle śniegu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było i cały czas jest w Kotlinie Jeleniogórskiej :)

      Usuń
  9. Jak zawsze piękne zdjęcia z pięknym klimatem..

    OdpowiedzUsuń
  10. Załączyłaś moją ulubioną piosenkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne zdjęcia i piękna piosenka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. historyjka o wariatce świetna :>
    zdjęcia cudowne, u mnie nie ma aż tyle śniegu, a szkoda, bo lubię zimę :))
    a na końcu moja ulubiona piosenka, serio, Florence and the Machine to mój ulubiony zespół :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Poruszyla mnie ta opowiesc, klimat zdjec i twoja osobowosc, takich wlasnie blogow szukam w sieci i sa one dla mnie najcenniejsze, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś będę mieszkać w górach. I wcale nie żartuję, będę konsekwentna przynajmniej pod tym względem :).

    OdpowiedzUsuń
  15. brakuje mi takiej dzikiej natury...
    zazdroszczę.

    /uwięziona w stolicy

    OdpowiedzUsuń
  16. a wariatka jeszcze tańczy... http://www.youtube.com/watch?v=ZNduOILaUEc

    OdpowiedzUsuń
  17. Happysad "Psychologa".

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny klimat zdjęć, które dopełniają słowa.
    +uwielbiam twoją barwną duszę, a blog stał się moim ulubionym - jedynym ulubionym spośród tak wielu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. "tylko wariaci są coś warci" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. może to była Pani Halinka? szalona jeleniogórska bywalczyni

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowne otoczenie-śnieg, górki i pagórki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. łał, wzruszyła mnie Twoja opowieść. Trafiłam tutaj niewiemjak, zupełnie przypadkiem i już teraz wiem, że zostanę dłużej. Pięknie piszesz!
    Pozdrawiam ciepło,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  23. http://www.filmweb.pl/film/Nic+osobistego-2009-508494 Musisz to zobaczyć, bohaterka tak strasznie przypomina Ciebie. I doskonale przypasowany do 'samotni' ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ktoś Cię perfidnie kopiuje. http://www.photoblog.pl/niewolnikswegoja/150557647/bit-pot-alkohol.html

    OdpowiedzUsuń