2012/11/12

Odrodzenie

W schronisku poza nami było zaledwie parę osób, taki już urok wypraw poza sezonem. Szlaki pustoszeją, góry odpoczywają. Wpatrywałam się przez okno w ośnieżone szczyty i nagle do mnie dotarło, że Odrodzenie to nie jest tylko nazwa budynku w którym piłam herbatę. Poczułam na rzęsach i włosach mgłę, która obmyła mnie po drodze. Jak się okazuje, czasem jedyne czego potrzeba, by nie myśleć, to ograniczone pole widzenia.











46 komentarzy:

  1. cudowne zdjęcia i widoki... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Twoje słowa i każde zdjęcie.

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy tam byłam, widziałam jeszcze mniej, bo ściana wody wszystko zasłoniła. Dlatego chcę tam wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Żeby usłyszeć, nie słuchać.
    Żeby zobaczyć, nie patrzeć.
    Żeby wiedzieć, nie myśleć."

    OdpowiedzUsuń
  5. magiczne zdjęcia. Chciałabym zobaczyć to wszystko na własne oczy

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia.
    "czasem jedyne czego potrzeba, by nie myśleć, to ograniczone pole widzenia"- bardzo mądre słowa.
    Lubię Twój blog za mądre słowa i ciekawe zdjęcia no iiii....za Twoją obecnośc TUTAJ:)
    " ,

    OdpowiedzUsuń
  7. niesamowicie zazdroszczę klimatu jaki udaje Ci się oddać na każdym zdjęciu.
    z jednej strony wszystkie Twoje fotografie są w jakiś sposób do siebie podobne, a jednocześnie każda jest tak zupełnie indywidualna, no cuda po prostu.

    http://onesingleticket.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. O której godzinie byliście w drodze bo jakoś tak ciemno jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok 13/14, ciemno miejscami było przez mgłę, ale i zdjęcia są zrobione na ujemnej korekcji ekspozycji.

      Usuń
  9. A co do spokoju na szlaki po sezonie to ktoś już kiedyś śpiewał "we wtorek w schronisku po sezonie" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdjęcia z mgłą są cudowne, uwielbiam taki nieco mroczny klimat, który mgła nadaje zdjęciom ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia genialne, zazdroszczę takiego wypadu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia zapierają dech w piersiach. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam nadzieję zawitać tam w przyszłym tygodniu!


    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny blog :) będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  15. O nie, ale mi narobiłaś ochoty na góry, Aifiku!
    najgorzej, że się z wielkiego miasta nie wyrwę jeszcze długo...

    pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześlicznie, też chciałybyśmy tam dotrzeć o tej porze roku!

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ochotę płakać, gdy widzę te zdjęcia. góry to jedyne miejsce, w którym chciałabym się teraz znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. właśnie teraz zatęskniłam za górami... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki za to, żeby się Wam udało dotrzeć jak najszybciej w utęsknione góry i bezpiecznie z nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Great pics here!
    Wanna follow each other? Visit my blog and let me know....hope you will like my posts!
    XOXO
    Ylenia

    OdpowiedzUsuń
  22. No tym razem zdjęcia nie za bardzo się udały.

    OdpowiedzUsuń
  23. Po tym poście czuję ogromny niedosyt. Kiedy patrze na fotografie mam ciary !
    Fantastyczne, tajemnicze.
    pozdrawiam, O.S

    OdpowiedzUsuń
  24. Widoki zasługują na podróż :)
    zapraszam
    http://biale-czy-czarne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo się cieszę,że trafiłam na Twojego bloga dzięki Twojej włosowej historii u anwen.Przeglądnęłam Twoje wszystkie wpisy,po każdym kolejnym łaknąc następnego.Dzięki Tobie wezmę do rąk swój zakurzony aparat.Bardzo Ci dziękuję za wszystkie Twoje wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, trzymam kciuki za piękne ujęcia :)

      Usuń
  26. Jutro jadę w Tatry, tak na dwa dni, uciec sobie. Twój post sprawił, że zatęskniłam za zwykłymi swojskimi Beskidami, jakoś tak podobnie się rysują jak Twoje Karkonosze :) Będzie okazja jeszcze! Pojechać, bezpiecznie wrócić, jak napisałaś, zapomnieć się na chwilę, spojrzeć z perspektywy na wszystko ...
    Zazdroszczę Ci, że masz tak blisko, choć i ja nie narzekam - z jednej strony blisko, z drugiej nie na tyle, by móc przestać doceniać, co się ma pod ręką.

    Przeczytałam całego Twojego bloga, razem jeszcze z bloxem, od czasu do czasu pomykam sobie nawet po świecie z napisem na szarej koszulce 'wild hearts can't be broken' i wierzę, że może to prawda, że serce jednak jest gdzieś jeszcze we mnie w całości. Czasem Cię podziwiam, czasem Ci zazdroszczę, czasem czekam, aż i ja 'odnajdę' się w świecie, ogarnę jakoś i zacznę mieć taki promienny i czarodziejski uśmiech jak Ty ;) bo wszystko jest możliwe, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że ten uśmiech pojawi się już w Tatrach :)

      Usuń
  27. Bardzo fajne i nastrojowe zdjęcia! tak trzymaj:)

    pozdrawiam, R.L.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaka piosenka kojarzy Ci się najbardziej z górami i ich klimatem ? :) Jestem bardzo ciekawa. Może to nie tylko jedna ? Pytam, bo jeśli chodzi o mnie zawsze w Tatry zabieram mnóstwo piosenek zgranych na potrzebę właśnie ''wejścia i bezpiecznego powrotu''. Bolą przez cały rok, korcą, lecz nie odświeżam ich. Dopiero na następny rok mogą znowu ujrzeć swoją świetność. Mam wtedy pewność, że te wspomnienia odżywają na nowo, także we mnie. Pozdrawiam gorąco, ściskam i dziękuję za tak wspaniałą bloggerkę ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdarzyło mi sie chyba słuchać muzyki w górach, pewnie dlatego, że właśnie najbardziej lubię w nich to, ze mogę sie wyciszyć :) jeśli chodzi edmak o same skojarzenie z górami, to pewnie bedzie to m.in. soundtrack z Into the Wild. Pozdrawiam rownież :)

      Usuń
  29. Tak, generalnie też nie słucham, ale w przerwie pomiędzy spacerami, kolejnymi dniami, czy dojazdem. Rok temu wracając z Karpacza utkwiła mi jedna piosenka. Piotr Rogucki - wolna piosenka o miłości. Zbliżał się zmrok, gdy wracaliśmy. I ja właśnie sobie wyobraziłam, że porywam kogoś, gdzieś daleko. Gdzie już nie ma żadnych twarzy. W góry. Na jakąś polanę. Bierzemy koc, wino, nic nas nie będzie obchodzić. Zostawimy na dole wszelakie problemy. Będziemy się śmiać do upadłego. A potem... oczywiście powrót do Schroniska. Usiądziemy przy jednym ze stolików z zapaloną świeczką. Wybacz, że troszkę mnie poniosło, ale... czyż to nie wspaniała wizja ? ;-) Przynajmniej ona wzbudza we mnie takie przyjemne mrowienie.

    OdpowiedzUsuń
  30. wracamy na bloga.. wracamy.. wracamy.. bo warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. zdjęcia fantastyczne - klimatyczne za co największy plus. zawsze miło mi sie tu wraca, jesteś naprawdę inspirującą osobą też dla ludzi młodych. pozdrawiam ciepło i trzymaj tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  32. I właśnie gdy patrzę na takie zdjęcia, to mam ochotę rzucić tę Kanadę w cholerę i wrócić do Pl. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Aife możesz zdradzić w jakich butach wędrujesz po górach?

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajne klimaty

    OdpowiedzUsuń