2012/05/04

Z wielkim oknem na świat

Sesja zorganizowana z dnia na dzień, bez ekipy, sam na sam z modelką to chyba moja ulubiona forma robienia zdjęć zaraz po robieniu ich u boku Villka. Nie było pośpiechu, były długie rozmowy przeplatane dźwiękiem migawki i dużo radości, czy to z pięknego światła, czy z pysznej zupy, bo i na obiad starczyło czasu. Złapałam duży oddech po ostatnich pędzących dniach, o których w sumie może powinnam napisać w pierwszej kolejności, bo do samych zdjęć wrócę następnym razem.

Z domu wyjeżdżamy z samego rana, a wracamy, gdy słońce chowa się za horyzontem. Burzymy i budujemy. Skrobiemy, malujemy, układamy. Cieszymy się i przeklinamy. Zawsze zastanawiałam się jak remont własnego mieszkania może być męczący, przecież tworzy się coś dla siebie, coś na przyszłość, coś co da radość. A jednak - może. I nerwowo i fizycznie, choć na szczęście z naciskiem na to drugie. Powoli jednak dzięki tej całej pracy zaczynamy widzieć efekty, a gruz zastępują piękne panele i czyste ściany.

Pod koniec pierwszego dnia prac, z wiekowego już radia, moja imienniczka zaśpiewała:  Kiedyś znajdę dla nas dom. Podniosłam głowę znad malowanej wówczas szafki i uśmiechnęłam się do Jimmiego. 
Widzisz, znalazłam.

Nowa koszulka MerryMeet.Me, do kupienia [tutaj].




Park, którego w ciągu najbliższych lat zamierzam poznać każdy zakamarek.






Ten maluch nieustannie koloruje mój świat.


Wbrew pozorom, to chyba najbardziej upierdliwa z dotychczasowych czynności. Jeśli zapragniecie pomalować sobie drzwi białą lakiero-bejcą to uzbrójcie się w dużo cierpliwości.


Ukryte niespodziewajki.


Pierwsi odwiedzający.

Po powrocie miałam okazję podpatrzyć jak tata Jimmiego tworzy muszki na zawody wędkarskie.

Niektóre są tak piękne, że mogłyby robić za broszkę lub ozdobę do włosów :)


W trakcie obrabiania zdjęć z ostatniej sesji, które wrzucę następnym razem. Jak widać, niestety nie potrafię normalnie siedzieć przy komputerze.

61 komentarzy:

  1. Nie no ostatnia fota rozwaliła mnie na części drobne. I jeszcze ukochany sierść mający tendencje pojawiania się znikąd w samym środku pracy i wedrujący po dziwnych częsciach ciało-biurka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niedawno przeżyłam remont mojego pokoju i jest to, mimo wszystko męczące. Poczynając na wynoszeniu wszystkich rzeczy(aż się człowiek zastanawia wtedy: "Po co mi tyle rzeczy?"), kończąc na układaniu tego wszystkiego. Ale opłaciło się, bo teraz mam bardzo ładny pokój :)

    Życzę dużo wytrwałości i żebyś jak najszybciej mogła się cieszyć wyremontowanym mieszkaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, chyba nigdy nie przestanę się Tobą zachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygodna pozycja przy komputerze to podstawa :D
    miło jest patrzeć na etapy waszej pracy :) urocze są te serduszka na cegłach, ciekawe, czy za kilkanaście lat, podczas remontu, odkryjecie te rysunki :) jaka miła niespodzianka będzie..

    ps: śliczną masz mamę, Twoja mała siostra jest do niej szalenie podobna :) Ty też, jednak Sara jest prawie jej klonem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zdjęcia :)

    zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  6. magiczne zdjęcia, mimo, że z remontu :)

    cudne kocisko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite, ile człowiek wkłada serca w miejsce, w którym ma zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne to wszystko :)
    A kto umie n o r m al n i e siedzieć przy komputerze ^^ kota masz świetnego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle cudowne zdjęcia :)
    I ja też marzę, by znaleźć dla Nas dom...
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś chciała mieć dorosłą starszą siostrę zamiast młodszej, teraz już nie zwracam na to uwagi, ale sentyment został i odrobinę Sarze zazdroszczę :) Radyjko pierwszoklaśne!

    OdpowiedzUsuń
  11. widzę, że nie jestem jedyną osobą, która siedzi w ten sposób przy komputerze;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzecie zdjęcia naprawdę piękne, magiczne jak każde na Twoim blogu:) I masz świetne buty, których poszukuję już od paru miesięcy i znaleźć nie mogę;p
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty są stąd www.butyk.pl :)

      Usuń
  13. Miłość, całe naręcze miłości bije od tych zdjęć :)))
    PS. W czym obrabiasz zdjęcia? Co to za program na ostatnim zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Photoshop CS5 i Photoshop Lightroom (ten ze zdjęcia)

      Usuń
  14. Gratuluje przede wszystkim własnego miejsca na ziemi :)
    Powodzenia w remoncie, faktycznie może być naprawdę męczący, a jednak kiedy już usiądzie się w gotowym wnętrzu można poczuć radość :)

    Genialna koszulka, zapewne zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne zdjęcia !!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. twoja siostrzyczka jest taka śliczna i wygląda tak... pozytywnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia są cudowne. Naprawdę uwielbiam tutaj zaglądać !
    A remonty faktycznie są męczące.. sama to teraz przerabiam.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Taką formę Twojego bloga lubię bardziej - po prostu życie, magiczne w swoich drobnych radościach i trudach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. piekne zdjecia, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnie zdjęcie jakie fajne z tym kotkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aife, skad jest sama koszulka? twoje wzory niestety nie bardzo mi podchodza, ale sam kroj koszulki uwielbiam i poszukuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulka jest szyta przez krawcową dla mnie na zamówienie z wymyślonego wcześniej wzoru :)

      Usuń
  22. Dziękuję Wam za odwiedziny i miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. koszulka i leginsiorki super! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  24. oj moze byc wyczerpujace.moze byc wyczerpujace bardziej niz praca nad czyims mieszkaniem.swoje chce sie idealnie,wklada sie w nie cale serce..ale gdy widac efekty,cala ta energia wraca z powrotem do czlowieka;) szalenie wam zazdroszcze tego wlasnego gniazdka;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post, uwielbiam czytać Twojego bloga, bo można znaleźć tu nie tylko stylizacje (które są zawsze świetne tak na marginesie ) ale też pełne magii i uroku zdjęcia z wydawałoby się zwykłych chwil i świetny tekst :) Naprawdę wielkie brawa i uznanie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny post, aaa koszulka jest cudowna! :D jeśli znajdziesz chwilę zapraszam do mnie- http://kathyskisses.blogspot.com/ pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  27. To niesamowite jak chłonę każde Twoje słowo i obraz. A nowy lookbook MMM skradł mi serce!
    I gratuluję własnego kąta! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy to w Bukowcu? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć sądzę, że to niezbyt dobrze, dzielić się z całym światem swoją prywatnością i chwilami, które się przeżyło, Ty jednak robisz to w zaskakujący sposób. Tutaj nie razi mnie to. Zarażasz pogodą ducha i uśmiechem na twarzy. Czuję, że nie zdradzasz rzeczy, które chcesz zachować tylko dla siebie i że to nie jest nachalne. Lubię czasem tu zaglądnąć i pooglądać słoneczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie dzisiaj zastanawiałam się, czy ktoś potrafi wyczuć to, że mimo wszystko staram się balansować między strefą publiczną a intymną. Bardzo mnie Twój komentarz ucieszył :)

      Usuń
  30. PIĘKNE *.*

    infinity-unicorns.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Oczywiście, wiem jaka będzie Twoja odpowiedź na mojego posta. Pewnie w stylu: nie podoba ci ie to nie musisz czytac mojego bloga :))
    ALe nie rozumiem, co przyjemnego jest w dzieleniu sie z tak dużą ilością ludzi swoim prywatnym zyciem, uczuciami, zdjeciami własnego prywatnego domu, rodziny. Nie rozumiem jaki ekshibicjonizm musi kierować ludźmi, którzy czerpią z tego przyjemność. Wolałam Twój blog modowy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zrozumieć wszystkiego :)

      Usuń
    2. eee bez przesady z tym ekshibicjonizmem, tu jest sympatycznie po prostu ;D blogaski modowe sa klasyka ekshibicjonizmu w sieci - co sobie kupilam, gdzie, za ile - nie popadajmy w paranoje ;]

      Usuń
    3. W komentarzu Anonimowego 12:37 jest jednak trochę racji.

      Usuń
    4. Niektórzy mają tak, że bez uwieczniania na obrazach tych wszystkich małych chwil, nie mogą lekko oddychać.

      Usuń
    5. trochę racji oczywiscie jest, ale z drugiej strony co w tym strasznego? zdjecia sa ladne, estetyczne, a blog niezabezpieczony haslem sluzy wlasnie do dzielenia sie innymi uzytkownikami swoim zyciem, a to w sumie zaden zaawansowany ekshibicjonizm (poza tym pozostaje troche prywatnosci, jimmy zawsze "bez twarzy", podobnie jego tata w tym wpisie)

      żeby nie bylo tak slodko i jesli juz mialabym sie czepic czego, to "rozmemłania" w niektorych wpisach, ale to widocznie taki styl ;)

      Usuń
  32. Jesteś magiczna. W każdym znaczeniu tego słowa. A ja lubię ludzi magicznych. Bo wnoszą do tego nudnego i szarego świata nieco pastelowych kolorów, które nadają temu sens. Wspaniała osobo! Twórz do końca świata! A jeśli jest coś dalej to i również... Tworzysz mój dzień. Uśmiech nie znika. Sama postanowiłam pokolorować nieco moje życie. Dosyć tego. Biorę sprawę we własne łapy. Czy będę cholernie szczęśliwa? To się okażę. Nie, nadzieja wcale nie jest matką głupich. Jeszcze w nią wierzę. Kolorowych i jak najbardziej pokręconych snów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak idealnie tam u Ciebie;)

      Skromnie zapraszam do siebie;)

      Usuń
  33. Zawsze inspiruja mnie twoje posty. To tak jakby zza lekko uchylonych drzwi dostrzec czesc cudzego swiata. I to nie byle jakiego, jak dla mnie jestes chodzaca inspiracja.. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Za każdym razem jak przeglądam nowy lookbook MMM popadam w tępy zachwyt:) Łapkami tworzysz cudne rzeczy i nie mówię tu tylko o ubraniach. Uwielbiam oglądać, czytać i zaglądać z ciekawością do Ciebie poprzez Twoje zdjęcia:) Bo fajnie dowiedzieć się, że tak fajnie Ci wszystko idzie:):)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też tak zawszę siedzę przy komputerze! ;D
    A fotogeniczność to masz po mamie i Twoja siostra jest taka fajna!!
    Obejrzałam prawie cały blog i jest świetny, będę na niego wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też zawsze siedzę zwinięta w chiński paragraf! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Co do komputera to mamy podobne problemy, no po prostu się nie da normalnie przy nim usiedzieć.
    Twoje posty mają to do siebie że bez względu na mój humor pojawia się po nich uśmiech. Każda, nawet najprostsza czynność nagle staje się magiczna właśnie dzięki tobie.
    Kocham uśmiech na twarzy tej małej duszyczki no i twój kot... same piękności
    Koszulka genialna, tak jak wszystkie nowe rzeczy na MMM. Zresztą stare też są genialne...geniuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. takie pytanie trochę nie na temat, ale właśnie mi się przypomniało: Gdzie kupujesz ćwieki jeśli można wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
  39. Aife - remont mieszkania może być męczący, ale w momencie jak nie wracasz na noc do innego lokum, tylko musisz spać w tych farbach, kurzu, pyle, foliach, z każdym meblem "nienaswoim" miejscu. Szczególnie jak próbujesz się zmieścić z całym sprzętem na 24 m2. ;)
    Ale świadomość, że własnymi łapkami tworzy się coś jedynego, nowego, w niepowtarzalnym klimacie i według własnego projektu zmusza mnie do przechodzenia tego co kilka miesięcy :)
    Wzdycham do Twojego własnego mieszkania, to jedna z najcenniejszych rzeczy na świecie - własne cztery kąty. WŁASNE. Gratuluję! Domyślam się jakie to musi być wspaniałe uczucie i życzę Ci powodzenia w realizacji wszystkiego, co sobie w tym gniazdku wymyślisz.
    Mam również wrażenie (oczywiście jedynie na podstawie tego, czym się tu dzielisz), że odkąd w Twoim życiu pojawił się Jimmy, jesteś w końcu tak dojrzale szczęśliwa, że to Cię tak pozytywnie w życiu ukierunkowało.

    A na koniec pytanie: jak bardzo bolało i ile czasu trwało tworzenie tatuażu w tym miejscu, w którym go masz?

    Pozdrawiam: Fi'j

    OdpowiedzUsuń
  40. Thanks for sharing such amazing pictures here :)

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja się zapytam, gdzie twoje loki?! pamiętam jeszcze z samych początków stylio, jak miałaś burzę włosów :(
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam loków, czasem po prostu ułożą mi się fale więc może mnie z kimś pomyliłaś :)

      Usuń
  42. Kolejny rok śledzę Twoje wpisy. Czytając je czuję, że mogę oddychać głębiej. Jesteś niesamowitą, wspaniałą kobietą, godną podziwu i naśladowania. Cieszę się, że jesteś właśnie taką sobą.

    Z pozdrowieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aaaach!! Uwielbiam takie zdjęcia. Kawałek zwykłego życia, najdrobniejsze szczegóły zatrzymujące nie powtarzalną dla nas chwilę. :) Powodzenia w remoncie!

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja mam nieodparte wrażenie, że to miejsce jest w okolicy Paulinum. Ola

    OdpowiedzUsuń
  45. Zakochałam się w twoim blogu, sposób pisania, klimat zdjęć. Coś cudownego...

    OdpowiedzUsuń