2012/05/15

Bon Appetit!

Od dłuższego czasu chodzi za mną myśl, żeby stworzyć post o pielęgnacji, ponieważ sama lubię czytać takie posty u innych bloggerek. W ostatnim roku wiele się w tej kwestii u mnie zmieniło i wydaje mi się, że na lepsze. Kiedy jednak zaczęłam myśleć od czego by zacząć, stwierdziłam, że przecież najważniejsze jest to co dostarczamy organizmowi od wewnątrz. Od razu uprzedzam, że żadna ze mnie pani kosmetolog, a tym bardziej dietetyk. Przedstawiam Wam po prostu losowe przekąski, które przyrządzałam sobie w przeciągu ostatniego miesiąca. Przez zimę zdecydowanie zaniedbałam się w kwestii owoców i warzyw, które w końcu uwielbiam, więc zarówno dla zdrowia jak i samopoczucia - staram się poprawić.

Wydawałoby się, że ostatnio nie był u mnie dobry czas na taką prezentację, ponieważ często zdarzało się, że wylatywałam w pośpiechu z domu nawet bez suchej kromki na śniadanie. Dopiero po kilku godzinach załatwiania spraw związanych z mieszkaniem, zahaczałam o mój wiejski supermarket i wędrowałam między półkami gdybając nad pomysłem na zaległy posiłek. Ktoś może powiedzieć, że nie ma czasu. Ja mówię, że czas zawsze się znajdzie, jeśli będą chęci. Mi osobiście krojenie, rwanie, układanie, sprawia dużą przyjemność i mam wrażenie, że dzięki ładniejszemu podaniu - samo jedzenie smakuje lepiej, bo zdążę się wyciszyć po wcześniejszej bieganinie, a przecież bardzo ważne jest żebyśmy jedli powoli i w spokoju.

Ponieważ najbliższy mi sklep nie ma zbytnio urozmaiconego asortymentu, zauważycie, że wiele składników się powtarza, co mi akurat jakoś szczególnie nie przeszkadza, bo głównym zamysłem jest po prostu wrzucanie na talerz tego co mam pod ręką i co mi smakuje.

Ostatnio zauważyłam poprawę mojej cery i mam wrażenie, że również te przekąski miały w tym swój udział. Pozostałe posiłki jem normalne, snując plany o przyszłych eksperymentach we własnej kuchni. Póki co staram się jednak dostarczyć organizmowi dodatkową dawkę warzyw i owoców w chociażby takiej postaci...

Mix owoców z jogurtem naturalnym.

Uwielbiana przeze mnie mozzarella z bazylią i pomidorami z kiwi i dodatkiem octu balsamicznego.

 Musli z jogurtem naturalnym i migdałami.

 Mango, winogrona, migdały, mozzarella.

Kanapki z białym serem od sąsiadki + kiwi i suszone pomidory z pietruszką roboty taty Jimmiego.
(Kiwi na kanapki to moje odkrycie roku, oczywiście wszyscy dookoła o tym wiedzieli, ale dla mnie to była nowość, kiwi pasuje do wszystkiego!)

Grejpfrut, jabłka, kiwi, winogrona, marchewka.

Mix sałat, mozzarella, rukola, pomidory, zioła i oliwa smakowa z biedronki (kolejne odkrycie).

Mam nadzieję, że powyższe zdjęcia kogoś z Was zmobilizują, zapewniam, że można czerpać dużą przyjemność zarówno z przygotowania jak i późniejszego konsumowania. Czekam również na Wasze propozycje na szybkie przekąski warzywno-owocowe, z przyjemnością przetestuję!

46 komentarzy:

  1. to wygląda przepysznie, lece do kuchni kombinować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko wygląda bardzo apetycznie. Polecam Ci spróbować pieczone gruszki czekoladowe. Bardzo ciekawy blog, zaglądam tu od ponad roku:) Gratuluję talentu, widać, że bardzo ciekawa z Ciebie osóbka:) pozdr. Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdaje się, że lubisz kiwi :D.

    Ja nie widzę żadnego wpływu jedzenia na moją urodę poza wagą. Jak przekraczam granice 55kg to na twarzy pojawiają mi się pryszcze, a specjalnie mówię o wadze, bo jak tyję to nie dlatego, że odżywiam się syfem, tylko po prostu więcej jem. Tak więc im jestem szczuplejsza, tym wyglądam lepiej pod każdym względem;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to tylko przypuszczenia, bo nie mam ścisłych diet, ani nie eksperymentuję z konkretnym sposobem życia, ciężko więc napisać, że coś na pewno pomaga, albo nie :)

      Usuń
    2. A poza tym Ula, jak patrzę na Twoje kulinarne podróże, to mimo że sama nie mam niestety przyjemności testować tych różnych potraw, to wydaje mi się, że Ty byś mnie namówiła nawet na te pieczone robaki :)

      Usuń
  4. nie wszyscy wiedzieli o kiwi na kanapkach, nie wszyscy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jakbym oglądała posiłki Miss James z Blue Bird Vintage :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbym oglądała posiłki Miss James z Blue Bird Vintage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to właśnie ona w dużej mierze przypomniała mi o takich owocowych talerzach :)

      Usuń
  7. weszłam tutaj taka głodna i takie pyszności *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo proste, zdrowe i pewnie smaczne....a co do kiwi to sprawdzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie to wszystko zdrowe i smaczne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiwi ma w sobie coś niesamowitego. Może to ten kolor? A może czarne ziarenka? Ale kiwi jest najpiękniejszym owocem.

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie ja właśnie odkryłam, że kwi może mieć szersze zastosowanie :O

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam mozarelle z pomidorami, ale jeszcze z kiwi? Nie próbowałam nigdy, migdały wręcz ubóstwiam! Cudownie to wygląda i chętnie bym to pozjadała!!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. aaa, wielkie dzięki za ten post! przez matury strasznie zaniedbałam kwestie związane z moją dietą. czekają mnie jeszcze 3 egzaminy i zaraz po nich zamierzam przestawić się na zdrowszy tryb życia. ten post jeszcze bardziej mnie motywuje i w dodatku, mam dzięki Tobie nowe pomysły na zdrowe przekąski. super!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wszystko wygląda bardzo smakowicie! ja uwielbiam "na szybko" robić pasty z sera białego z odrobiną śmietany i dorzucam to, co mam w danej chwili pod ręką: czasem wędzona makrela, czasem rzodkiewki, często szczypiorek (bo rośnie na oknie) - blender i gotowe:) za ok. miesiąc będę zajadać się truskawkami w każdej możliwej kombinacji, choć i tak najlepsze są solo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM kiwi- już wiem co jutro jem na śniadanie:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  16. A, i czekam z niecierpliwością na post o włosach!

    OdpowiedzUsuń
  17. och, zainspirowałaś mnie tym postem niesamowicie! od jutra przerzucam się na dietę jeszcze bardziej owocowo-warzywną.niż do tej pory, chociaż nie jestem pewna, czy w moim, stricte wege przypadku to jeszcze możliwe. :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio choruję na brokuły - najchętniej różyczka w rękę i jazda, choć i w bardziej skomplikowanej postaci się zdarza - z fetą, migdałami, czosnkiem (niemal obowiązkowo), w zupie, do kanapki z serem :) Nie mogę się bez nich obejść.

    OdpowiedzUsuń
  19. alez to dobrze wyglada, i motywujaco! chyba sie wezme tez za takie jedzenie, zamiast wrzucanie do zoladka co popadnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnia propozycja najlepsza na świecie! jeśli o mnie chodzi to na razie nie mogę się przekonać do połączenia owoców chociażby z mozarellą. jedyne, czego spróbowałam i jest rzeczywiście pyszne to pomarańcz z serem bleu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mniam, wszystko wyglada pysznie, zwlaszcza te suszone pomidory - zapytaj tate Jimmiego jak je robi, prosze! Suszy jakos w piekarniku a potem zalewa oliwa?
    Zapraszam do mnie na www.food-unplugged.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak jak piszesz, dla niektórych problem może być z tym "babraniem się" , ale potem przyjemność jedzenie jest jeszcze większa :) Wszystko wygląda pysznie. Ostatnia sałatka - coś świetnego i na pewno bardzo smacznego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kiwi i truskawamki. mniami! :) polecam a zastępstwie za kupne musli owsianke z dodatkiem różnych owoców :) Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama z chęcią bym "wsuneła" takie dania! ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. smakowite pysznosci!, tez takie zajadam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja dziś zrobiłam sobie taką sałatkę z gruszki z serem feta, do tego ziarna słonecznika i ocet balsamiczny, dla mnie pycha, ja uwielbiam połączenia owoców s serami, smaków słodkich ze słonymi itp. tez ze wzgledu na cere i dlatego, ze uwielbiam jem teraz duuzo owocow i warzyw, a do tego odstawilam slodyczne, od trzech dni nic nie jadlam, a to duzo , jak na mnie ;p mam nadzieje, ze uda sie mi w tym wytrwac :) pozdrawiam!marysia

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też ostatnio odkryłam kiwi. Chciałam zrobić placki z jabłkami, ale jabłek zabrakło. Za to było kiwi... Placki z kiwi - bomba. Polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeżeli chodzi o mnie to osobiście uwielbiam sałatki: ogórek w cienkie plastry, pomarańczki, siekane i suszone pomidory, do smaku łyżeczka miodziku, mniaam.
    Naturalnie uwielbiam też smażone banany ( około 2,3 minut ) do tego zalane kawą i z gorącymi malinami + lody waniliowe, śmietankowe - jak kto woli.
    Aby się więcej nie wymądrzać wyślę link dla przysmaku, którego kocham. Szybki i warty :) http://przepisy.net/cos-z-niczego-herbaciana-chwila-odpoczynku/

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiwi na kanapce ! Musze spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  30. A zupa z... pokrzyw? Ostatnio się skusiłam i pochłonęłam z dokładkami. Bardzo smaczna i o dziwo - delikatna! ;) Świetnie wpasowała się również w szpinak z serem pleśniowym, mmmoje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  31. jejciu jakie smakowite rzeczy <3

    OdpowiedzUsuń
  32. jeśli tak lubisz kiwi, to spróbuj kiedyś kandyzowanego/suszonego- to mój absolutny hit jeśli chodzi o przekąski! :)

    pozdrawiam, gagatka

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam, polecam moją ulubioną sałatkę owocową melon galia schłodzony, pomarańcza, banan pokroić w kostkę plus rodzynki, dodać miodu do smaku, pyszna, lekka i orzeźwiająca.

    OdpowiedzUsuń
  34. polecam klasyczną marokańską sałatkę tabula z kaszką kuskus, prosta, smaczna i zdrowa

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. dziękuję:) pracuję nad tym. nad sobą i zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  36. często jem na śniadanie grejpfruta i kiwi, samo połączenie kolorów już mnie rozbudza. Lubię też szybką domową granolę (prażę na patelni wszystkie nasiona, orzechy jakie mam + płatki owsiane i mieszam z miodem) z jogurtem i jakimś owocem. A i zapomniałabym o omletach wszelkich rodzajów, najbardziej lubię z pesto, suszonymi pomidorami i rzodkiewką, mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Zjadłabym wszystko, do ostatniej pesteczki kiwi :) cudowności!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. http://zszywka.pl/p/kiwi-222500.html ;>

    OdpowiedzUsuń