2012/02/05

Z miłości do Fryderyki

Stoję pomiędzy pustymi ścianami, wpatruję się w przykryty śnieżną kołdrą mały staw przede mną i myślę: To będzie mój dom, przy tym oknie będę jadła śniadania, tu, między poduszkami, będę czytać książki. Ostatnio próbowałam zliczyć swoje przeprowadzki. Zaczynając od pierwszego wyjazdu na studia, ta będzie siedemnasta. Po raz pierwszy na swoim. Chyba jeszcze tak do końca do mnie to nie dociera, tylko czasem uderza we mnie fala euforii na myśl, że w końcu będziemy mogli oglądać razem filmy siedząc na kanapie, a nie na krzesłach od biurek.


Początkowo zapowiadało się na weekend w domu, na szczęście nie zawsze wszystko dzieje się według planu. W sobotę wybraliśmy się na najlepszą pizzę i inne smakołyki do Turitali u Cieplicach.


Ciocia szefowa.

Szefowa junior, moja śliczna kuzynka Kaja.

Płynne niebo w gębie.

Jimmy wybrał frappe, a ja mojego ukochanego shake'a truskawkowego.

Test jakości :)

Trafiliśmy na debiut nowej pozycji w menu - naleśników z serem. Oczywiście mimo najedzenia pizzą musiałam wszamać i premierowy okaz. Te i dużo innych pyszności zjecie w Turitali na ul. Cieplickiej 83 (koło Lidla i os. Orle w Cieplicach).

---

Niedziela.

"Moje miejsce na ziemi", tak mówiła o Bukowcu Hrabina Fryderyka von Reden. To po jej dawnych włościach lubię spacerować najbardziej. Były one darem od Hrabiego - jej męża i przyjaciela.

"Nie prowadzili korespondencji, bo po prostu cały czas byli razem - mówi historyk sztuki. - Darzyli się niebywałą atencją, podczas spacerów w ukochanym parku tak ją prowadził, żeby miała najpiękniejszy widok."

Podobno byli wyjątkową parą i mimo dużej różnicy wieku, piękną mieli miłość. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nich czegoś więcej, polecam ten artykuł





To miejsce nazywam domkiem druidów. Wyobrażam sobie jak spotykali się tu panowie w długich szatach i siadali na kamiennym kręgu dyskutując o przepisach na magiczne wywary. W rzeczywistości są to ruiny opactwa na górze Mrowiec, gdzie znajduje się krypta ze wspomnianymi wcześniej Hrabią i Hrabiną von Reden.





Mimo że w tych okolicach byliśmy nie raz, dziś po raz pierwszy zdecydowaliśmy się odnaleźć drogę na wieżę widokową, która o każdej innej porze roku była niemal niezauważalna zza drzew.



Śnieżne piegi :)

Lubię jak czas się zatrzymuje.

Fryderyka miała kilkadziesiąt stawów, ja mam swój-nie mój, malutki za oknem i czuję, że mam wszystko. No może tylko jeszcze kafelków, paneli i kilku sprzętów mi brak :)

41 komentarzy:

  1. piękne okoliczności przyrody :)
    też powolutku szykuję się na swój kawałek, daje to dużo radości, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądasz Aife. PIĘKNIE.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie, że w końcu zostajesz u nas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakżesz się ciesze, że w końcu masz swój mały skrawek świata na wyłączność:D:D Mogę powiedzieć, że jest tam u Ciebie przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tzn. to nie do końca tak. Nie będę mieszkała w Bukowcu, tylko w Jeleniej Górze. Mój obecny, tymczasowy dom jest w okolicach tych stawów i dlatego tu chodziliśmy na spacery :)

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczne okolice ; D


    ps jim to twój chłopak ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się cieszę, że częściej dodajesz posty ; )) Fantastyczne fotografie. Cudowne miejsca... ; ))

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, Aife, ta notka jest UJMUJĄCA!
    Z całym szacunkiem dla blogów stricte szafiarskich - wolę to, co tutaj pokazujesz.
    I zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Jimmiego ;) Kuzynka śliczna, i ma coś, co masz Ty (to chyba geny!) - jakiś cudowny urok, promyk w twarzy.
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło, piękna dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i kuzynki :)

      Usuń
  9. Zdjęcia są prześliczne. Kuzynka ma ładny uśmiech ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe, przepiękne zdjęcia!
    Gratuluję domu i życzę duuużo spokoju:)

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak bardzo się cieszę, że to już nastąpiło. Miejsce, w którym masz tyle do nadrobienia. W którym będziesz wieszała obrazy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieszenie obrazów/zdjęć ma ścianie faktycznie będzie bardzo symboliczne :)

      Usuń
  12. Ależ pięknie. Gałęzie mnie zmagnetyzowały, nie żebym miała jakieś mroczne ciągoty ... A to ostatnie zdjęcie istna magia. Coś ze świata, który już przemija...

    OdpowiedzUsuń
  13. pozazdrościć ;) fajnie tam śniegu napadało nie to co w wielkopolsce :/

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie też urzeka ta notka!! Aife, w wyobraźni jawisz mi się jako taki ciepły, sympatyczny promyczek. Bardzo lubię tutaj wchodzić, zazwyczaj się wówczas uśmiecham.

    OdpowiedzUsuń
  15. przyszłam zostawić niemego uśmiecha :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam do Ciebie zagladac. Tu zawsze jest tak magicznie... Piekne zdjecia, piekni ludzie, same usmiechy na twarzy i ten czar ujmujacy za kazdym razem tak samo,

    ahhh


    Katerina

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieje, ze notki będą sie tak często pojawiać jak teraz, uwielbiam tu zaglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śledzę Cie już od jakiegoś czasu i uwielbiam zaglądać do Ciebie.Traktuję Cie troszeczkę jak ulubiony serial, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Inspirujesz mnie i choć Cie nie znam, to czuję że przegadałybyśmy niejedną noc. Zastanawiam się tylko skąd Ty bierzesz tą magię? Twoje teksty, lakoniczne, a mimo wszytko wiem, jaki etap życia właśnie przechodzisz. Nie znam Cię, nie wiem co jesz na śniadanie i jakie kolory uwielbiasz, a jednak- znam. Odrywasz od rzeczywistości i prowadzisz po Twoim wyśnionym świecie. Ten komentarz pisze w jednym celu. Dziękuje, znowu zaczęłam zapisywać myśli w pamiętniku- i te myśli brzmią i wyglądają tak, że mogę odtwarzać na nowo obrazy z zatrzymanej w kartkach przeszłości.Inspirujesz! Wiesz o tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś obejrzałam film, którego tytuł brzmiał chyba "Podaj dalej", chodziło w nim o to, żeby spełnić 3 dobre uczynki dla 3 różnych osób i osoby, którym się pomogło muszą pomóc kolejnym 3 osobom. To był piękny film, którego przesłanie zostało ze mną już na zawsze. Nie wiem czy pomagam komuś konkretnie, ale mam taką luźną interpretację, żeby ogólnie wysyłać ludziom coś dobrego, pozytywnego, inspirującego, bo wierzę, że właśnie i oni przekażą coś dalej. Cieszę się, że i do Ciebie ta energia dotarła i mam nadzieję, że pójdzie dalej w świat :)

      Usuń
  19. bardzo, bardzo się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
  20. life full of colours6 lutego 2012 10:13

    cudownie sie czyta i oglada...

    OdpowiedzUsuń
  21. ale świetny post! NIEBO W GĘBIE!<3zamawiam :D:D

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne okolice, śliczne zdjęcia. i życzę przyjemnego oswajania własnych ścian.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia, jak zwykle. Kuzynka cudowna i dołączam do grona jej wielbicieli!
    Cudnie uchwycony brokatowy śnieg, ostatnio zachwycał mnie ten obraz.
    Gratuluję własnego kąta, bardzo się cieszę i marzę o tym żeby mój kąt w końcu zaczął być przytulny i prawdziwie własny!

    OdpowiedzUsuń
  24. jak pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbardziej się ciesze, że znowu tak często coś "wrzucasz"! Cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zazdroszczę niezmiernie tego bycia na swoim:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniały pomysł na post!
    W Bukowcu byłam dość niedawno, ale kiedy jeszcze nie było śniegu... Widzę, że zwiedziłyśmy te same miejsca, chociaż przyznam, że otoczone śniegiem są dużo bardziej urokliwe ;)
    A i nie wiem czy przypadkiem shake truskawkowy z Turitali nie "uratował mi życia" kilkakrotnie podczas rowerowych przejażdżek w gorące dni... Nie wiem, bo chociaż lokalizacja się zgadza, to zastanawiam się czy to już wtedy było otwarte i czy przypadkiem jednak nie byłam gdzie indziej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. leżę i kwiczę - ZAJEBISTE FOTY!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Aife, jestem z Ciebie taka dumna. właściwie to Ci poniekąd zazdroszczę, że będziesz miała swój "kawałek podłogi". :) jesteś niesamowitą osobą, takim małym chochlikiem(w pozytywnym tego słowa znaczeniu), który przynosi radość i przenosi do innej rzeczywistosci. Tak sobie właśnie pomyślałam, że nazwa Twojego bloga idealnie odzwierciedla mój stan kiedy zatapiam się w Twoje słowa. Uciekam wtedy właśnie od codzienności.
    btw. ten Jim to wow! pasujecie do siebie.
    :))) :*

    OdpowiedzUsuń
  30. świetny blog :)


    obserwujemy? ;>

    Zapraszam do mnie :*
    http://dominika-g.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam tu zaglądać, Aife :) I tak strasznie się cieszę, że odwiedzasz to miejsce częściej. Fajną ideologię wytworzyłaś sobie do "Podaj dalej", bo ja myślę, że działa. Tworzysz tutaj tak piękną historię, że człowiek ma nadzieję, że uda mu się stworzyć równie piękną. Niech moc będzie z Tobą! :)

    A

    OdpowiedzUsuń
  32. Potrafisz dostrzec wszędzie piękno, a na dodatek potrafisz je ukazać... Hmmm....
    Napiszę po prostu: Raffaelo - w końcu wyraża więcej niż tysiąc słów, a ja nie wiem od czego tu zacząć, tyle tu dobrego....

    Zapraszam do mnie http://huana-wildmind.blogspot.com/ i napisz co myślisz o mojej twórczości, to będzie dla mnie bardzo ważna opinia, gdyż od dłuższego czasu bardzo mnie inspirujesz i jesteś dla mnie w jakiś sposób "guru", za co dla Ciebie powinien wisieć gdzieś wielki transparent: DZIĘKUJĘ!

    Pozdrawiam serdecznie, czekam na nowe posty i nowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam Twoje zdjęcia!!!!

    OdpowiedzUsuń