2011/02/13

Countryside

Tak jak się obawiałam, a może bardziej spodziewałam, proces mojego dziczenia nadal postępuje. Otwartość emocjonalna na obcych ludzi działa - wbrew oczekiwaniom - dość izolująco. Krótkie wizyty w dużych miastach nie sprawiają mi przyjemności, choć przypominam sobie jak to jest chować się w tłumie. Chodzę wolniej. To tak, jakbym na złość zaburzała rytm miasta, które mija mnie z pośpiechem. Bunt na miarę nastolatki z problemami wieku dojrzewania, byle się nie wpasować. Patrzę na twarze, które po chwili stają się tylko barwną smugą i piszę ich wymyślone historie. Składam, niemo opowiadam i wyrzucam. Sekundowi bohaterowie niekończącej się powieści.

Rozważam ucieczkę w dzikie Alpy i schowanie się w małej, drewnianej chacie. Tak tylko teoretycznie.





pics by Jimmy
skirt: New Look
peace tee: Moschino/SH
vest: Wit&Wisdom
feather necklace: handmade
hat: Wit Leather

51 komentarzy:

  1. Ooooo jaaaa O.O weź Ty jedź lepiej w te Alpy bo ja Cię znajdę i wezmę, zedrę, ukradnę tę spódnicę:) Nie mam słów by opisać jak się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny Jeżów

    OdpowiedzUsuń
  3. to pierwsze zdjęcie jest fenomenalne : )

    OdpowiedzUsuń
  4. jeju, skąd Ty takie niesamowite miejsca bierzesz? bardzo mi się kamizelka podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. you always have such great pictures...Seriously, congrats on the photography. Your a great inspiration for my own blog.

    And your style is great. thanks!

    xxx kissmequick

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, piękne zdjęcia :) Robione teraz?? :) boski look!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow!Ale przepiękne zdjęcia...Zresztą Twoja spódnica też mi się strasznie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w takiej "dziczy" ciężko być fashionistką, w pewnym momencie wygoda bierze górę nad chęcią eksperymentowania ze strojem. To świetne, że ty się nie poddajesz :-D Spódnica faktycznie cudowna :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten strój bardzo mi do gustu przypadł:) A co do opisu... Ja też tak ostatnio mam, tylko jak tu się gdzieś wymknąć, zamknąć i zaszyć, jak w pokoju obok 5-miesięczny maluch?...Ech, czasem chciałabym się cofnąć do czasów nastoletnich ;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ania, mam tę przyjemność, że jestem nimi otoczona.

    Miikax3, o dziwo tak :)

    Kiss me quick, thank You very much.

    Saturejka, bardzo dużo prawdy w tym co piszesz. Wygoda często wygrywa, ale na szczęście mam jeszcze trochę chęci na to, by czasem coś pokombinować ze strojem.

    Pomidorrra, uściski dla malucha ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ccesz w Alpy i do chatki, to zapraszam do mnie, do Słowenii :-) Alpy w zasiegu ręki i chatka się znajdzie:-) Może przyjechałabyś na wakacje i przy okazji utrwalić ważny moment mojego życia na kilszy? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkam w Warszawie, którą szczerze kocham, nie wyobrażam sobie innego miejsca dla mnie, szczególnie na spokojnej wsi. Jednak gdy codziennie, tak jak piszesz, wymyślam sobie historie dla setek spotykanych codziennie osób, czuję się czasem bardziej osamotniona niż bym była na odludziu. Nasza anonimowość w tłumie trochę przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna spódnica, piękne zdjęcia, jak zwykle zazdroszczę krajobrazów, ale jak tylko skończę studia to uciekam w jakąś "dzicz":)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marysiu, ostrożnie z takimi zaproszeniami, bo ja mam dość duże doświadczenie z przeprowadzkami i się szybko pakuję :-)

    Zuzolińska, dwie strony medalu z tym tłumem, jest to zbawienne i smutne zarazem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia! Rodem z najlepszych sesji zdjęciowych!

    OdpowiedzUsuń
  16. "Patrzę na twarze, które po chwili stają się tylko barwną smugą i piszę ich wymyślone historie" skojarzył mi się Erving Goffman i jego "Rytuał interakcyjny", jak na socjologa bardzo ciekawie pisał - śmiem nawet polecić.

    A teoretyczne rozważania o chatce w Alpach chętnie bym wypróbowała w praktyce i uciekła gdzieś ... !

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne zdjęcia! A spódnica... brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Im bardziej oddalam się od rzeczywistości tym szczęśliwsza jestem. Mój Eden zaczyna się wtedy, kiedy przerywam na chwile stan mojej świadomości. To stan umysłu- nie miejsce.
    W tych dzikich Alpach juz dawno jestes Aife :-.)

    OdpowiedzUsuń
  19. spódnica cudowna i kamizelka, i ta koszulka też !

    OdpowiedzUsuń
  20. Och jej, chciałabym umieć doceniać swoją dzicz, na którą chwilowo jestem skazana. I chociaż przed przeprowadzką wydawało mi się, że nie należę do przesadnie towarzyskich osób i że tego mi trzeba, to teraz tak bardzo tęsknię do ludzi i tak bardzo chcę do nich, że byłabym gotowa tą dzicz w każdej chwili zamienić choćby na najbardziej hałaśliwe miasto na świecie!
    Ach, i Pani Anito - jeśli to nie tajemnica - co za idealną szminką masz pomalowane usta na tych pięknych zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
  21. o mamuniu! wyglądasz bosko! a zdjęcia mistrzowskie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolor na ustach to taki mix :) Czerwona pomadka, zmatowiona różem do policzków i na koniec odrobina podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwsze zdjęcie pokazuje całe Twoje piękno... Poezja...
    Ja też tak mam z miastami. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy tego nie pisałam, ale tak bardzo lubię Twój typ urody :) Jak dla mnie królujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne zdjęcia! Aż zapachniało latem....

    OdpowiedzUsuń
  26. Ah, Aife, ja o ucieczce rozmyslam codziennie i to nie tylko teoretycznie (chociaz akurat nie w Alpy:). A tymczasem troche na wlasne rzyczenie mieszkam poki co w wielkiej metropolii, ktora powoli mnie dusi, a co najsmieszniejsze- nikt mnie nie rozumie, wszyscy patrza na nie jak na dziwaka jak o tym mowie.

    I tez mam wrazenie, ze coraz bardziej dziczeje ostatnio. Dziwne to...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Napisalam "rzyczenie"...To moze ja juz zamilkne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie "głupie" błędy zdarzają się w sumie najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. :) ale Tobie gorąco.. a to, co opisujesz, sprawia, że przed oczami mam małą zbuntowaną dziewczynkę, która perfidnie obserwuje obcych ludzi. i robi to w słodki, lekko przerażający sposób :) jak mała dzika kotka, która jest zainteresowana wszystkim dookoła, ale nie da się pogłaskać

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak zwykle pięknie!

    Odnośnie ucieczki w dzikość... Byliśmy w tym roku w Hiszpanii, trafiliśmy w góry Picos de Europa, a tam do chatki - totalnie odciętej od świata. Z bateriami słonecznymi do produkcji prądu, własną krową, kurami i psem, bez kanalizacji. Niebo było cudownie blisko, cisza przejmująca, widoki zapierające, uczucia mocniejsze. Przepiękne doświadczenie.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpoczywalnia, brzmi cudownie. Myślę, że pomieszkanie przez jakiś czas w takim miejscu byłoby wspaniale lecznicze. Bardzo bym chciała. Tylko powrót musiałby być dość dużym zderzeniem z rzeczywistością.

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam Twoje zdjecia i stylizacje, które są niewymuszone i naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  33. po pierwsze - świetne zdjęcia *.*
    po drugie - bardzo udana stylizacja :)
    po trzecie - zdjęcie na tle snopków mam ochotę ustawić sobie na tapetę ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Za każdym razem, gdy tu zaglądam mam pewne oczekiwania wobec treści jak i zdjęć, no i nie ukrywam, iż za każdym razem rozwiewasz moje wątpliwości! :)

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pat, proszę mnie tak psychicznie nie obciążać ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam styl twojego pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny klimat zdjęć, super look :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Co tam zdjęcia....Rozpływam się twoich słowach ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kurczę przepłaciłam za swoją, 20 zł również na wyprzedaży

    OdpowiedzUsuń
  40. cudowne zdjęcia!! chce Twojego fotografa!

    -
    mindfacture.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Będę okropnym samolubem,a le Jimmiego mam na wyłączność :)

    OdpowiedzUsuń
  42. your blog is beautiful! I follow you,
    follow me if you want!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przeglądam Twojego bloga i niektóre elementy są ok, ale całe stylizacje zdecydowanie na NIE. Mam wrażenie, że na siłę starasz się być oryginalna i przez to zakładasz jakieś potworne zestawy. Ale może kiedyś złapiesz jakieś wyczucie.
    Poza tym Twoje teksty. Bezsensowne plątaniny słów, które mają sprawiać wrażenie górnolotnych myśli. Bardzo drażniące. Przez całość (ubrania, teksty) chyba próbujesz wykreować się jako nierozumianą, oryginalną, jedyną, czy kto wie jaką... Ale hm. nie wychodzi najlepiej.
    Masz tu kilka fajnych zdjęć - za to plus.
    Wpadnę tu jeszcze kiedyś, zobaczymy co z Ciebie będzie
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetna stylizacja i zdjęcia
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zaćmienie Słońca przez Aife - barwna smuga niekończącej się historii malowanej światłem...

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie moge sie napatrzeć na te zdjęcia, fantastycznie wyglądasz!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń