2010/12/29

The Other Side of the Mirror

Jak chyba każda kobieta marzę o pięknych, całkowicie niepraktycznych sukniach, których przeznaczeniem jest mieć swoje pięć minut na bajkowym balu. Jako że do Kopciuszka mi daleko, a o północy zazwyczaj jestem już w łóżku, pozostaje pantofelkom odpuścić obcasy, a sukienkę czasem wyciągnąć, mimo że karoca nie podjeżdża.

Potrzebowałam wyrwania się z misternie budowanego aifowego świata i zaczerpnąć świeżej przestrzeni, dlatego zaprosiłam Was tutaj. Wybrałam kilka ulubionych zdjęć z ostatniego roku i zapełniłam nimi kilka notek, żeby jednak nie popaść w całkowite zapomnienie. Ponieważ nie mogę przenieść Waszych słów w postaci komentarzy, nie wklejałam swoich, byłyby zbyt osamotnione. Mam nadzieję, że zmiana platformy ułatwi Wam życie czytelnika, tak jak mi, jako autorce tego bloga.

I jeszcze z praktycznych informacji, broniłam się rękami i nogami przed założeniem aifowemu strony na Facebooku, ale jak się okazuje (obserwując poczynania innych bloggerek, które właśnie tam lubię śledzić), jest to bardzo wygodna forma komunikacji z Wami - czytelnikami. Jeśli chcecie mnie tam znaleźć, zapraszam serdecznie.

Probably like every girl, I often dream about beautiful, totally unpractical dresses made just to have their only 5 minutes on a fairytale ball. Since at midnight I'm usually in my bed, I'm far away from becoming Cinderella. That's why I can just put my dress on even though the carriage is not about to come.

This is my new blog, for the fist time also in English. I hope the changes I applied will first and foremost make it much more accessible for you, my dear readers! I also launched a fanpage of Aifowy on Facebook, so if You would like to join me there, simply click on the link below:

Aifowy



 
 


foto: Jimmy
velvet dress: Susan Gillis Brown / sklepvintage.pl
shoes: gift from DeeZee

42 komentarze:

  1. Za ciemno tutaj, Aife...Zdjęcia piękne, ale rozjaśnij tło tego bloga, bo zupełnie do Ciebie nie pasuje :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląd jeszcze na etapie prób i błędów :) Osobiście uważam, że czerń jest najlepszym tłem do zdjęć, ale nie upieram się, że zostanie, po prostu na razie eksperymentuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałaś wspomnieć o księciu na białym koniu (albo chociaż w dyniowej karocy) ;)
    Witamy na bloggerze, cieszę się, że się tu przeniosłaś, będzie znacznie wygodniej komentować i obserwować (a jestem pierwsza w obserwatorach!:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Witamy! :) Ja też mam Bloksa serdecznie dość. Sama co prawda nigdy nie prowadziłam bloga w tym serwisie, ale wkurza mnie jako czytelnika - dawniej ciągle się wieszał, a od pewnego czasu bloksowe blogi w ogóle mi się nie chcą ładować (czasem udaje się za pińcetnym odświeżeniem strony) i praktycznie mogę je przeglądać tylko w czytniku :/ Blogspot też ma swoje wady, ale jednak zalety zdecydowanie przeważają.

    PS Nie wiem, gdzie robione były zdjęcia, ale ta podłoga i Twój strój kojarzą mi się z salą baletową i filmem, na który strasznie się napalam, odkąd obejrzałam zwiastun: Black Swan :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli chcesz ułatwić życie czytelnikowi, to proszę zmień tło. oczy się okrutnie męczą przy białych literkach na czarnym tle!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz super, a zdjęcia sa tak klimatycze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Macie rację, nie wiem czemu nie próbowałam wcześniej nawet z białym, no ale tak lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niekiedy trafiam do miejsc i ludzi magią podszytych...
    Katja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo...znacznie lepiej. Teraz oczy się mogą nacieszyć Twoimi obrazami :).

    OdpowiedzUsuń
  10. bajecznie, Czarodziejko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lepiej na blogspocie. Uwielbiam twoje zdjęcia, z ostatnią enigmą na czele. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. absolutely love your shoes!

    ps- i'm having a leather jacket giveaway and would love for you to enter!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie, że się przeniosłaś, bo mnie też blox się wiesza,a poza tym logowanie się przy każdym komentarzu jest delikatnie mówiąc, denerwujące.

    OdpowiedzUsuń
  14. witaj na blogspocie. może to i lepiej (wygodniej) :)
    zdjęcia piękne.. choć dość smutne. życzę Ci własnego, niekończącego się balu i pantofelków nie spadających ze stóp oraz księcia, który będzie z Tobą czy w sukni balowej, czy w zwykłych "kopciuszkowych łachmankach"

    OdpowiedzUsuń
  15. przepodoba mi sie polaczenie grubych skarpet i rekawiczek z ta sukienka:) jestes bajką Aife!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że się przeniosłaś :) I świetne zdjęcia. Ta sukienka zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  17. mi pasuje
    przynajmniej moge w koncu dodać Twojego bloga do ulubionych:)
    pieknie wygladasz w tej sukience:)
    no i oczywiście kliknełam równiez lubie to!;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że się przeniosłaś. Czekałam na to :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uff, ale dobrze. Decyzja o przeniesieniu była naprawdę duża, dlatego Wasze poparcie jest dla mnie baaardzo ważne :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  20. To dla nas zaszczyt oglądać Twoje zdjęcia takie duże! Bardzo się cieszę z przenosin!! Blogspot lepszy;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aifuniu ja Cię uwielbiam :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. zastanawiam się często co wole u Ciebie bardziej - Twoje stroje czy zdjęcia ... ten blog chyba nie pomoze mi podjąć decyzji. bede sledzila!

    OdpowiedzUsuń
  23. oja! nie trzeba czekać na akceptowanie komentarzy? : D podłoga jest boska, mam taką w sali od polskiego! brzydkie buty

    OdpowiedzUsuń
  24. Boska sukienka, śliczne buciki, piękne zdjęcia i blog też wygląda extra! W ogóle duże zdjecia jakoś zawsze bardziej mnie przyciągają niż te małe. Gratuluje zmiany!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy buciki są czerwone ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Zachwycające, że zdjęcia są teraz takie dużo, bardzo się z tego cieszę! Obejrzałam wszystkie, które tu wstawiłaś po raz kolejny, bo cieszą oko jeszcze bardziej niż na bloxie, przez ten rozmiar właśnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. :) Bradzoo "lubię to", gdzie Ty tam ja. Nie chciałabym za bardzo przesładzać,ale uwielbiam czytać Twoje blogi :):) Ha, i na tym w dniu dzisiejszym zakańczam słodzenie i życzę udanego sylwestra.
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  28. Można je kupić na DeeZee ?

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo jaka fajna przeprowadzka, nie muszę być anonimkiem :) zdjęcia są magiczne, pozwolę sobie dodać do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Będzie można je kupić na DeeZee, z tego co mi wiadomo, kilka bloggerek i ja dostałyśmy modele, które mają dopiero się tam pojawić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdzie robiłaś te fantastyczne zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mojego dziadka w klubie lotnika Śmigiełko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Asia, na sentymenty wzięło, co ;)?

    OdpowiedzUsuń
  34. te zdjęcia są zachwycające.

    OdpowiedzUsuń
  35. również bardzo cieszę się z przenosin i pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam twój blog. nie wiem dlaczego, bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam, że ty także jesteś `86. Myślałam, że jesteś ode mnie starsza i nie chodzi mi o wygląd ;) Powiedz, czy przed dodaniem swoich zdjęć obrabiasz je w jakimś programie, czy dodajesz je świeżutkie i pachnące? Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  37. piękna suknia z naszyjnikiem.. no i te skarpetki cudownie przełamują elegancję:) Pozdrawiam, Lila

    OdpowiedzUsuń